sobota, 31 marca 2012

Candy!!

Post specjalny!!


Candy u Gałagutka!!
Od dziś, czyli 31.04 do 15.04.2012r

Zasady:
Całkiem proste ;)
zgłaszacie się pod tym postem
oraz
zamieszczacie info o Candy u siebie na blogu.
 Zgłaszać może się każdy, osoby spoza bloggera
proszone są o pozostawienie adresu swojego bloga, żebym mogła Was odwiedzić :D
Nie wymagam dodawania mojego bloga do obserwowanych, ale będzie to dla mnie miłe,
jeśli ktoś uzna że warto tu wracać :D
Teraz nagrody....
Otóż, będzie to niespodzianka ;)
Powiem tylko że na pewno będzie to coś słodkiego 
i coś lalkowego :D

Losowanie odbędzie się 16.04
Pozdrawiam i życzę powodzenia :D

=^-^=

Nowe wcielenie porcelanki

Zacznę od porcelanki, wczoraj do prawie trzeciej rano ją maltretowałam...
Narzędziem zbrodni była precyzyjna frezarka :D
Dla przypomnienia panienka wyglądała tak:

Po prostu ładna buźka jakich wiele...
 

A tak wygląda w chwili obecnej :D
Włosy zostały obcięte, ponieważ próba rozczesania pukli skończyła się katastrofą...
 

Wyrzeźbiłam jej dziurki w nosie (teraz widzę że są nierówne ;D)
oraz usta
i poprawiłam brwi.
 

Profil w końcu mi się podoba :D
Choć kiedyś jeszcze popracuję nad nosem.
 

Ma wklejone długaśne rzęsy i poprawione oczodoły.
Oczy były krzywo wycięte i w różnej wielkości.
Teraz są mniej-więcej równe, choć nie do końca, ale musi na razie tak zostać,
bo oczka które miała wstawione fabrycznie to po prostu dwie, małe łódeczki...
 

Makijaż wykonany akrylami oraz "ludzkimi" cieniami  :D
Usta pomalowane akrylami i  pociągnięte bezbarwnym utwardzaczem :D


Chciałabym wymienić jeszcze jej tęczówki, ale jakoś szkoda mi kasy,
 na "sztywniarę".
Może kiedyś się doczeka nowych patrzałek :D
Zapewne wtedy jak postanowię poprawić kształt oczodołów.
 

Usta... Rzeźbienie zajęło mi najwięcej czasu,
bo w oryginale to była po prostu kreska z kolorową plamą....
Teraz są obrobione z każdej strony.
Nawet wcięcie nad górną wargą starałam się poprawić, ale nie bardzo miałam pomysł,
jak to zrobić żeby było dobrze....
Dolna warga zajęła mi najwięcej czasu, to przez wcięcie na środku....
 


Tak więc panienka otrzymała nową twarz.
Nie jest doskonała, kilka razy wiertło mi się obemskło, ale ogólnie jestem zadowolona :D
Jest to lalka z którą nie jestem związana emocjonalnie, więc jest dobrym materiałem na uczenie się :D
Jakby co to nie będzie mi żal :D
Widzę już że usta są koniecznie do poprawki, kolor przede wszystkim :D
Oki, to tyle w tym poście :D
Zaraz dodam drugi, ale specjalny :D

Papatki :D
=^-^=

piątek, 30 marca 2012

Roszpunka po mjemu :D

Dziś tak swoją drogą mam setny post, aż się sama sobie dziwię :D
Dziękuję że ze mną jesteście, że czytacie i komentujecie moje posty :D

Teraz do rzeczy!
Zrobiłam nową kanapę i otomanę, chyba tak to się nazywa :D
Oprócz tego jedna z moich panien przeszła metamorfozę :D
Ma nowe włosy i pełny makijaż :D

Nowy zestaw wypoczynkowy, 
na razie zdjęcie takie sobie, 
bo jeszcze nie jest wykończony


Sofa, to typowa dwójka, na upartego zmieszczą się trzy lalki :D
 

A tu już mamy bohaterkę dnia, czyli...
Roszpunka po mojemu 
:D


Panna podczas oczyszczania łepka z resztek włosów,
doznała uszczerbku na zdrowiu...
Dodatkowo na czubku ma dziurę, którą wyciągało się pasemko...
Nie pozostało mi nic innego jak uszyć perukę
 


Włoski to kawałek futerka, sprytnie zszytego :D
 

Nowy makijaż, bardzo mi się podoba :D
 

Na żywo wygląda lepiej :D
 

Oczka są zielone, tym razem brwi wyszły mi rewelacyjnie :D
wiem... skromnością nie grzeszę, ale cóż...
 

Niestety na zdjęciach nie wygląda może imponująco, widzę parę niedokładnych kresek,
ale ogólnie jest fajnie, wyszło jak chciałam :D


Pieprzyki ma takie jak ja :D
 

To tyle :D

Z wieści gminnych:
Niedługo będzie Candy u Gałagutka :D
Zbieram się do tego od pewnego czasu, ale zawsze coś mi nie po drodze...
Ale że dziś był setny post,
mam ponad 7000 odwiedzin i prawie 70 obserwatorów,
to chyba czas najwyższy :D
Może siódemka okaże się dla kogoś szczęśliwa :D

Oki, to tyle :D
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :*

=^-^=

środa, 28 marca 2012

Nówka sztuka szuka domu :D

Czyli nowa sofa :D
Jeszcze ciepła, przed chwilą skończyłam poduchy i zrobiłam parę fotek,
więc zdjęcia nie są powalającej jakości....
Co wyszło, sami zobaczcie :D

Sofa jest starannie wykonana.
Obicie  i poduchy są z kremowego polaru :D
 Małe poduszeczki z bordowego polaru
Nóżki z czarnych ringów


Boczkiem


Dużą poduchę można zdjąć i mamy głęboki fotel
oraz podnóżek


Fotelik bez poduch, tu widać nóżki...


Plecki też są "obite"


Poducha jest dość duża


Aria wyciągnęła się jak lwica :D
(parapet swoją drogą błaga o nową farbę....)


Na większej poduszce można spokojnie posiedzieć



A tu nasz Miś :D


Okazuje się, że Misio jest nieco mniejszy niż mi się wcześniej wydawało...


A tu zapowiedź kolejnych mebli :D
Jeszcze nie wiem co z nich dalej będzie....
Na pewno coś do siedzenia :D


 A teraz ogłoszenie:

Sofka, jeśli ktoś jest zainteresowany oczywiście :D
W okazyjnej cenie 40zł już z przesyłką :D
Mebelek wyślę w paczuszce, coby się nie uszkodził :D
Dla Bloggerów będzie dołożony jakiś bonusik lalkowy :D
Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy
agatarekiewicz@wp.pl

To wszystko na dziś 
Dobranoc
=^-^=

poniedziałek, 26 marca 2012

Misio

Żeby nie było że nic nie robię, to pokażę Wam misia którego dziś uszyłam :D
Czy ładny? Ocenicie sami ;)

Zdjęcia takie sobie, ale blogger coś mi dziś szwankuje, więc będą tylko dwa...

Miś w pełnej krasie


I zbliżenie na śpiącą mordkę :D


Tyle na dziś :D
Dobranoc!
=^-^=

niedziela, 25 marca 2012

Tajemnicza Krakowianka?

Witam w ten wietrzny dzionek :D
 
Dziś pora na trzecią i ostatnią z niebarbiowych dam które mieszkają w moim domu :D
Niewiele o niej wiem, nawet trzydniowe przeszukiwanie netu mi nie pomogło... 
Będzie duuużo zdjęć, może ktoś coś o niej będzie wiedział :D
Ogólnie panna jest w bardzo dobrym stanie :D
 

Panna w całej krasie
 

Buźkę ma sympatyczną
 

Wypchana jest czymś twardym, tak jakby styropianem....


Na głowie opaska filcowa z tekstylnymi kwiatuszkami
 

Strój jest zaszyty na stałe
Także nie pokażę jak wygląda korpus, bo warkocze są doszyte do kołnierzyka....


Nogi i ręce są z żółtego materiału.
Brzuch chyba z filcu...
 

Panienka ma gustowne gatki
 

Buty też są przyszyte na stałe...
 

Ręce są sztywne, ale nogi można zgiąć w biodrach
 

Każda zgina się niezależnie
 

Buźka jest błyszcząca, taka jakby papierowa....?
Właściwie to pojęcia nie mam z czego ona jest, ale to tylko maska...
Tył głowy, podobnie jak korpus uszyty jest z filcu.
 

Włosy są bardzo delikatne, żółte...
Na policzkach ma delikatne skazy, makijaż jej się troszku ztarł....
 

Piękne warkocze związane czerwoną tasiemką,
i jak już pisałam przyszyte sznureczkiem do kołnierzyka...
 

Makijaż jest prawie nietknięty...
Najfajniejsze ma usta, takie słodkie serduszko :D
 

Strój jednoczęściowy. 
Właściwie to nic specjalnego, ale jak na swój wiek jest w bardzo dobrej kondycji.
Kolory nadal są żywe, biel nie zżółkła...


Wyraz jej twarzy zdaje się być wiecznie zdziwiony, to zapewne przez wysokie brwi...
No to tyle będzie.
Miłego popołudnia Wszystkim życzę 
=^-^=

sobota, 24 marca 2012

Imogen_A

Tak jak tytuł posta głosi, pora na drugą pannę. Ta jest sygnowana.
Nie wiem nic więcej o niej, poza tym że dostałam ją z Holandii. Koleżanka mi ją przywiozła z wycieczki :D
Pora na zdjęcia. Trochę prześwietlone, bo słońce dziś pięknie świeci a ja jeszcze nie mam wprawy w robieniu zdjęć w świetle dziennym :D
Oki pora na Spam :D

Imogen w pełnej krasie, brakuje tylko białego fartuszka... Ta panna to dla mnie "Ania z Zielonego Wzgórza"


Sygnaturka, na głowie też jest sygnatura wyrzeźbiona, ale nie mogę jej uchwycić na zdjęciu...


Pannie ze starości skalp odpadł.... Klej wysechł...


Buźkę ma uroczą.


Patrzałki są zalane toną kleju....


Kapelutek jest słodki, tylko muszę go doczyścić...


Butki mają uroczą kokardkę, ale też idą do renowacji...


A tu panna jak ją firma stworzyła....


Na koniec moja mała Ania w blasku wiosennego słoneczka :D


Tyle na tą porę, lecę do pracy :D

=^-^=