Przejdź do głównej zawartości

Pękam z dumy :D

Dziś nie będę grzeszyła skromnością :D
Uszyłam szorty oraz koszulę do kompletu :D

Pękam z dumy jak paw, bo wyszło boooosko :D

Sami oceńcie :

Ciemno jest i zdjęcia z komórki...


Szorty z kieszeniami i małym hafcikiem
 

Zapinane na zatrzask, z przodu, guziczek dla zaznaczenia zapięcia :D
 

Cały out-fit :D
 

Karczki, bufki i kołnierzyk :D
 

Z tyłu też karczek :D
 

No czy to nie jest arcydzieło??
;p
 

Tyle. 
Pochwaliłam się, mogę iść spać :D

Dobranoc 

=^-^=

Komentarze

  1. Bardzo ładny komplecik. Bluzeczka ślicznie leży. Masz sprawne paluszki.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, wyrabiasz się widzę :)
    Dobranoc :*

    OdpowiedzUsuń
  3. no nie mogę!!śuper wyszło,naprawdę napracowałaś się! podoba mi się ten karczek tylni! :D no i spodenki z kieszonkami!miszczostwo!

    OdpowiedzUsuń
  4. O wow! superaśny komplecik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie je dopracowałaś! Uwielbiam takie detale! Kieszonki i karczek super Ci wyszły!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, Gałagutku, jesteś miszczem! :D Ta koszula jest świetna! I szorty oczywiście też ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz powód do dumy, świetnie Ci wyszło! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Żebym ja tak potrafiła ach!Jak dla mnie rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie piękne zdjęcia.. *o* Zapraszam na mojego bloga :) http://dolls-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. *,* genialnie uszyte, trzeba mieć talent. brawo : )

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW chciało by się mieć taki talent *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. Booskie to jest! Mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szorty-miód! Cały zestaw jest bardzo dziewczęcy-ale nie przesłodzony, takie ciuchy mogłoby nosić prawdziwe dziecko.
    Fajne detale, hafty i stębnowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie wyszło! i te detale wow... pięknie po prostu pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miodzio i orzeszki... kawaii jak cholera... BARDZO ZDOLNA BESTIA Z CIEBIE!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo podoba mi się ta stylizacja. Świetny strój- a wiesz dlaczego mi się podoba ?- Ano dlatego, że strasznie lubię jak stroje szyte własnoręcznie są ładnie wykończone- a Twój strój jak najbardziej jest. I przede wszystkim zadbałaś o szczegóły- guziczek, ozdobna gwiazdka przy kieszonce czy choćby wykończenie spodni jasną nitką- super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bluzeczka z karczkiem wymiata! I bufki- jako dziecko zapatrzone w Anię z Zielonego Wzgórza bufki cenie ponad wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…