środa, 28 sierpnia 2013

Pan Kot

Dziś spotkało mnie szczęście w nieszczęściu...
Nieszczęściem są moje zęby,
które nawet dentystę przyprawiły o strach w oczach....
A mnie wręcz o szewską pasję...
Ale miało być o szczęściu ;)

Dziś rano przywitała mnie mgła...


Potem był piękny wschód słońca


Dzień w robocie, jak co dzień...
Nudy...

Wróciłam do domu...
Zjadłam papkę na obiad,
 bo przez zęby nic prawie jeść nie mogę...
Łyknęłam leki, zapiłam kawą....
(nie krzyczeć...)
Poszłam dać jeść psu...

A tu niespodzianka!
Pod domem siedział kotek...
Mały, słodki, samotny....
Zakochałam się...


Kolega ma ok 4 miesiące...


Piękne złote oczy...
 

Od razu się zaprzyjaźniliśmy :D


Kochana mordka....
 

Do domu zabrać go nie mogę....
Nie dociekajcie czemu...
Mam zamiar go dokarmiać.
Może mu się spodoba i zostanie ze mną ;)

Trzymajcie kciuki :)

=^-^=

niedziela, 25 sierpnia 2013

Mała Mati

Kocham tą pannę, chyba już to mówiłam...
A ona kocha obiektyw :D

Parapetówka na szybko :D

- Sama stoję, trochę niepewnie, ale sama :D












- Się zmęczyłam, idę spać!!


- Dopiero południe...
- I co z tego?! Jestem gwiazdą...
 

- Wolno mi wszystko... :P
 

Piękna mordka, wdzięczna (przed obiektywem),
ślicznotka moja :D

oks, może coś dziś uszyję..??

Narta człowieki, miłej niedzieli 

=^-^=

czwartek, 22 sierpnia 2013

Pojawiam się i znikam...

Jeszcze chwila, jeszcze moment...
Zacznie się szkoła, wróci spokój,
czas wolny...
Niom, ale to jeszcze tak z 3 tygodnie pewnie...


9.08 wyjechaliśmy nad morze.
Pogoda była boska!
Widoki zapierały dech :D



Niestety nieszczęścia chodzą parami...
Dwa na raz!!
Gdyby nie moje kochanie na wesele dotarłabym z co najmniej otartym pyszczem....


W sobotę był ślub i wesele...
Nie obeszło się bez przebojów.
 W pewnym momencie myśleliśmy że panna młoda się rozmyśliła...
Ale tylko utknęła w Gdańskich korkach...
Ślub i wesele zostanie rodzinnym wspomnieniem.

W niedzielę wybraliśmy się do Władysławowa.
Pogoda była średnia, ale mi to rybka :D
Bawiłam się wybornie łażąc gdzie sie da :D

"Palmy" przed Włodkiem

 

Plaża całkiem zaludniona :D


Piasek ciepły...


Woda słona i mokra ;)


Były też pyyysne spiralne pyry :D


Uwielbiam tego gościa :D


Koty wszędzie są równie piękne :D


Część mego łupu, błyszczyki :D


Tak wybarwionej hortensji na żywo jeszcze nie widziałam...


No sami zobaczcie...


W drodze powrotnej odwiedziliśmy fermę wiatrową




W poniedziałek po śniadanku wyruszyliśmy w podróż powrotną...

Zatrzymaliśmy się przy malowniczym lasku...

 

Niestety "kwiatki cywilizacji" są wszędzie...


A tu mały pracuś :D


 Olecko




Oki, to tyle z podróży :D

Z bieżących rzeczy

Panny nafochane siedzą u siebie w pokoju
i prawie słyszę jak się na mnie drą, że potrzebują nowych ubrań,
bo jesień już idzie...


Danusia utknęła bez rzęs i z kiepskim makijażem....


Niestety w trakcie "remontu" dorwał mnie mój własny ząb...
Zdrajca jeden...
Zaczęło się od jednej tabletki przeciwbólowej, przeszło na garść,
ewoluowało na antybiotyk, skończyło się rwaniem z przeszkodami...
Teraz mam dziurę w dziąśle wielkości krateru...
A ząb dalej boli, tylko że ten obok...
Grrrr...
Cóż, oby tylko takie problemy człowiek w życiu miał...


 Mam chwilowo podopiecznego na zadaniu: dokarmianie :D
Przybłęda osiedlowy zachodzi na śniadanko i znika...
Jego pani jest w szpitalu, ale niedługo wyjdzie :D
Tymczasem mam towarzysza :D
Niestety dotknąć się za bardzo nie da...


Te gniewne spojrzenie....


- Co to było??


No to chyba tyle :D

To do następnego człowieki :D

=^-^=

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Kocham!!

Zakochałam się po raz wtóry w mojej pannie...

Mam 3 zdjęcia...
Niewyraźne, ale nie mogłam się oprzeć...

Mati chyba zadowolona :D

Sama słodycz 


Boa...
 

Ślicznie siedzę :D
 

Dobranoc

=^-^=