sobota, 26 października 2013

Zlepek

Co wrażliwszych na jakość zdjęć ostrzegam....
Dziś będzie kiepsko, bo zdjęcia z komy....

Nie było mnie tu znów długo za długo...
Tłumaczyć się nie będę ;)

Nadróbmy więc czas...

Śniadanko fullwypas, czasem jak mi się chce


Przy śniadanku podziwiam sobie widoczki za oknem...
 

Zachody księżyca..
 


Zachód księżyca bywa równie malowniczy jak zachód słońca...
 

Wschody słońca też mają swoja magię
 




Dewastacja ławki może być kreatywna,
nie zawsze trzeba wydrapywać wulgaryzmy...
 

Kaczuszki czekają na śniadanie 
 

Zapaleńcy jeszcze żeglują...
 


Tobi czasem zagląda do domu :D
 

Mała Blu chodzi ze mną do pracy.
Zdobywa nowe koleżanki.
 

Blu u mnie w pracy ma swój malutki pokoik,
jeszcze nie jest wykończony,
ale jest :)
 

Odkryłam też nowy sposób  na chustę :D
Wzór nazywa się SOLOMON.
Piszę dużymi literami, bo sama nie mogłam tego namierzyć...
 

Pochwalę się jeszcze...
Dziś zrobiłam "onigiri" ,
znaczy próbowałam...
 

Nie wyglądają profesjonalnie, brakuje nori,
wypchałam je tuńczykiem z puszki,
ale mi baaardzo smakują :D
 

Na koniec pokażę Wam jak wygląda moje typowe śniadanie w pracy ;)
 

To do obaczyska ludziska :D

=^-^=

niedziela, 13 października 2013

Anioły wodne

Przepadłam bez reszty w tych czarnych oczkach,
białych skrzydełkach
i różowych pupciach...

Ale jak tu się nie zakochać ??












=^-^=

sobota, 12 października 2013