sobota, 21 marca 2015

Oj, ja nie dobra....

Przepraszam Was wszystkich za moje zniknięcie...
W tak zwanym "międzyczasie" sporo się działo...
Nie będę Was zamęczać przydługim wywodem.
Najważniejszym wydarzeniem jest fakt,
że w końcu otworzyłam swój sklepik


Znajdziecie tam różne różności :D

Ostatnio zapałałam miłością do szydełka,
do tego stopnia że zapomniałam o lalkach...

Powstało gruszkowe trio


Zakochałam się w niezniszczalnych kaktusach...



Powstała też masa pluszaków...




Powstawały też torebki



Ale przyszła pora na otrzeźwienie i szydełko poszło w kąt.
Niestety do lalek puki co też nie wrócę, ponieważ...
Fanfary poproszę...
W kwietniu będzie mój wielki dzień!!
Gałagutek wychodzi za mąż, mili moi :D

Tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszą notkę :D

PS. Obecnie wdrażam się w Pin-Up Style :D