Przejdź do głównej zawartości

Rewię mody pora zacząć

No to ten... 
Zacznijmy od tego że panna Pinkston
przyjechała po wyprawkę...
Trochę musiałam się pogłowić jak na taką anorektyczkę szyć,
ale no cóż,
klient płaci, klient wymaga :D

Wczoraj wieczorem dopadła mnie wena.
Nożyczki, igły, nici i tona materiałów 
wszelakiej krwi i maści została przerzucona 
i tym oto sposobem Pinki może zaprezentować
swój pierwszy komplecik :D

A nie wrrróć!!
To nie to zdjęcie...
Sorrki...
Ale niezapominajki piękne to niech se zostaną :D


No dopsz...
To zacznijmy Pinkstonowy SPAM 

Bluza kangurka z kapturem 
i spodnie z funkcyjnymi kieszeniami :D


Panna Pinkston się powdzięczy przed aparatem
 




Mała akrobatka :D
 

Muszę przyznać że ładnie współpracuje z aparatem
 

Tylko ten szczególny kolor oczu mnie przeraża ;p

P - Rurzowiaste stokrotki!! Jak moje ocyska :D


Chyba trzeba będzie  pomyśleć o zakupię...


P - O pacz!! Te terz siem  pżekolorywowujom :D


Tak się robak zmęczył ortografami że zasnęła kruszyna wśród kwiatów...
 

A tu jeszcze bonusik bluza + getry :D
 

Davy dawno tu nie było...
Toteż posłużyła mi do eksperymentu :D
 

Jak widać bluza i spodnie pasują na większe lale,
więc nie jest źle :D

D - Dlaczego mam się ubierać w ciuchy tego dzieciola??

 

D - No tak.. Oczywiście... Ty wiesz co ja  myślę o kapturach??


D - I na dodatek skrzacich  formach??
Ja - No co?? Oświeć mnie...


D - No właśnie!! Kooocham!! I nie oddam tej bluzy!!


D - Nie oddam!!!! Słyszysz!! MOJA!!
Ja - Ale to dla Pinki....
D - Nie obchodzi mnie to!! Jak tak, to ja chcę taką samą!!
Ja - Jak się tak będziesz zachowywać...


Słodziaszny pyszczek :D

Niom,
to wkrótce ciąg dalszy nastąpi :D

=^-^=

Bym zapomniała...
Bonusik:

Wiatr we włosach to jest to!!


Komentarze

  1. Hello from Spain: great hoodie. Nice outfit. .. We keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajna animacja na koniec . Bluza oczywiscie super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bluza jest zajefajna! Z resztą temu robakowi we wszystkim fajnie :-) Super zdjęcia! Piękne masz stokrotki u siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dava jest piękna-tęskniłam za nią! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana Pinskton! Słodziak z niej. A "foszkowi" trzeba będzie chyba uszyć taką fajną bluzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe nie wywiniesz się - będziesz musiała Davie uszyć taką bluzę też :D:D:D:D Piękne zdjęcia robisz :)
    A ubrania to szyjesz zajebiste ale to już ci mówiłam :) gifol genialny :)
    idę spać, globus dalej dokucza...

    OdpowiedzUsuń
  7. rehehehehe,animacja mnie rozwaliła!

    OdpowiedzUsuń
  8. tą bluzą zachwycałam się na fejsbuku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bluza megagigafantasmagoryczna, ot co!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

żyję

Myślałam ze ten blog już umarł, zginął śmiercią naturalna... A tu niespodzianka,  zaglądam w statystyki i szok.. W tym miesiącu odwiedziło go 1000 osób...!! Czyli jeszcze ktoś tu zagląda... Powoli, nieśmiało powracam do świata lalek. Malutka Blu dostała "picco neemo", Rey (barbie z Chin) została wyciągnięta z czeluści szafy i jestem w niewniebowzięta, gdyż ponieważ...  leci do mnie Blyth...!! Założyłam sklepik na Etsy ... Tak strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi... Brakuje mi lalkowego świata, te 2 lata odpoczynku chyba były mi potrzebne, żeby naładować baterie. .. Nie wiem jak to teraz będzie, ale obiecuje ze postaram się wrzucić posta przynajmniej raz w tygodniu. A teraz łapcie parę fotek Blu i Rey :D Zdjęcia niestety słabej jakości, następnym razem się poprawie ;) Blu  Rey Na koniec ja :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie,  dzięki jeszcze raz ze tu zaglądacie mimo wszystko :* =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy... Tiaaaa... Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem. Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;) Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem... A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ... Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego... Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie? No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha... W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu... Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak ...