Przejdź do głównej zawartości

Rozszyłam się :D

Wczoraj tak mi się spodobał ten materiał w kratkę że Aria zażądała stroju podobnego do Róży, więc nie miałam wyboru i musiałam uszyć drugi komplet. Aria kazała uszyć identyczny, ale ma być całkowicie inny... Ahh... Te baby... ;P
Tak więc zaczynamy pokaz moich dam :D

Na dobry początek moje dwie piękności
a no i Róża w końcu ma skarpetki :D


Koszula jest wiązana na dole a spódniczka jest na gumce

Do kiecki doszyte są majtaski, coby się dobrze miejsca trzymała ;-)
Pończoszki ze starej bluzeczki :D

Pannom znudziło się grzeczne pozowanie...






Na koniec zdjęcie Seliny w nowym wdzianku.

Suknia wyszła niechcący. 
Znalazłam kawał wstążki, chyba z organzy?? taką jaką używają w kwiaciarniach :D
 


To by było tyle na dziś...
Miłych snów drodzy Czytelnicy   ;-)

Komentarze

  1. no,no,no!kiecki jak marzenie :) Laski wygladaja teraz jak "uczennice" :) bardzo lubie taka kratke :)
    A Selina to artykulowana jest?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Omamo... Sama bym chciała taki komplecik :P Aż mam ochotę uszyć podobny, ale nie będę kopiowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A i owszem Selina jest artykułowana, tylko niestety od nowości ma strasznie luźne stawy....

    A co do kopiowania strojów, to będę zaszczycona jeśli komuś na tyle moje kreacje się spodobają że postanowi zrobić coś takiego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak cos juz sie wyprobuje,to potem kolejne ida juz gladko.Druga kreacja jeszcze ladniejsza,kolnierzykowa (lubie kolnierzyki:).A ostatnia sukienka wooow,na bal,wyslij ja na jakis bal zdobedzie pierwsze miejsce!:]

    OdpowiedzUsuń
  5. ja Cie krece :3 ale mi sie podoba ta kiecka w kratke z podszyta taka halka !i ta koszulaaaaaaaaa jeny :3 chyba z Ciebie sciagne pomysla jak mi sie uda ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. bombowe kreacje!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szykowne kreacje :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Toś poszalała z igłą i nitką ;)
    Szczęka mi opadła przy "bawareczce" a zanim napisałam to ty uszyłaś kolejne cuda :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

żyję

Myślałam ze ten blog już umarł, zginął śmiercią naturalna... A tu niespodzianka,  zaglądam w statystyki i szok.. W tym miesiącu odwiedziło go 1000 osób...!! Czyli jeszcze ktoś tu zagląda... Powoli, nieśmiało powracam do świata lalek. Malutka Blu dostała "picco neemo", Rey (barbie z Chin) została wyciągnięta z czeluści szafy i jestem w niewniebowzięta, gdyż ponieważ...  leci do mnie Blyth...!! Założyłam sklepik na Etsy ... Tak strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi... Brakuje mi lalkowego świata, te 2 lata odpoczynku chyba były mi potrzebne, żeby naładować baterie. .. Nie wiem jak to teraz będzie, ale obiecuje ze postaram się wrzucić posta przynajmniej raz w tygodniu. A teraz łapcie parę fotek Blu i Rey :D Zdjęcia niestety słabej jakości, następnym razem się poprawie ;) Blu  Rey Na koniec ja :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie,  dzięki jeszcze raz ze tu zaglądacie mimo wszystko :* =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy... Tiaaaa... Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem. Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;) Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem... A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ... Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego... Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie? No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha... W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu... Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak ...