Przejdź do głównej zawartości

Garść zapachów...

Szkoda że nie można przesłać przez łącza zapachu...
Kwitnącej jabłoni, wschodu słońca, porannej mgły...
Zamknijcie oczy i spróbujcie je sobie wyobrazić...

Słyszycie jak on bzyczy??


Czujecie kruchość tego cudu??
 

Czujecie słodki zapach delikatnej mirabelki??
 

Dostrzegacie piękno przyrody??
 


Malinówka pachnie miodem...
 

Pyszni się wachlarzem różów....
 

Można się zatracić...
 

Podziwiać niewinność
 


Ślepnąć od bieli papierówek
 


Gdy ziemia jeszcze spowita jest oddechem nocy...


Słońce wstaje na wezwanie skowronka...
 

Nieśmiało przedziera się przez kotarę snu...


Krzyk koguta pogania dzień...
 

Łąki jeszcze śpią, kołysane chórem żab...
 

Żurawie niecierpliwie zrywają się do lotu...
 

... na powitanie dnia
 

Drzewa odzyskują kolory...
 

Pławią się w czystym blasku....
 

dziewiczego nieba..
 

Tylko ludzie jeszcze śpią...
 

Nieświadomi cudu brzasku...
 

Dobranoc :*

=^-^=

Komentarze

  1. jeeeej....normalnie magia zamknięta w fotoplastikonie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooooo.... ale się tu romantycznie zrobiło :) Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia o świcie są niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurde - słów brak by opisać pełnię piękna tego miejsca
    A i zdjęcia bardzo dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierz lub nie, ale wszystkie zostały zrobione komórką

      Usuń
  5. *.* pięknie , ale nie ma mowy żebym wstał wcześniej niż o 11 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak mam. Uwielbiam mgły poranne snujące się nad jeziorem, cudowny zapach kwiatów jabłoni ( o czemuż nie ma perfum o tym zapachu!), klangor żurawi na polach, cudowna pieśń skowronka. Rozmarzyłam się. Dochodzi północ, a ja pomyślałam o spacerze. Deszcz właśnie przestał padać. Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  7. To było cudne...Tzn jest...Brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  8. Miła atmosfera ^^ aż chce się wstać z łóżka i powitać nowy dzień ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Hello from Spain: these pictures are stunning. They are very inspiring. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej
    fantastyczne zdjęcia , wiosenne , barwne i pełne życia .....pozdrawiam ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Łoł!
    Aż się miło robi :D i takie magiczne te zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeeeej...... Tylko na tyle mnie stać w tej chwili...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Przygarnij mnie....

W niedzielę powstała różowo-włosa panienka. Ma całe 22,5cm wzrostu. Potrafi zginać nóżki i rączki... Starczy reklamy, pora na focie :D Wyszła mi bosko!!   Panienka dostała towarzysza, małą ośmiorniczkę   Te bystre oczka..   I lubi pozować :D     Na koniec dzisiejszy zachód słońca :D   Jeśli komuś wpadła w oko, zapraszam do zakupu. 30 pln + 10 pln przesyłka. Kto pierwszy ten lepszy ;) To miłego wieczorku  =^-^=

18.04.2015r

Jak obiecałam, tak robię, dziś będzie post wspominkowy ;) W tytule jest data, bardzo ważna dla mnie. Od tego dnia oficjalnie jestem Panią K. :D Chociaż minęło już trochę czasu ja dalej potrafię podpisać się swoim panieńskim nazwiskiem... Jak to mówią, starego psa ciężko nauczyć nowych sztuczek ;) Jaki to był dzień... Pełen wszystkiego, wszystkich, wszelakiej krwi i maści emocji... Ranek powitał mnie pięknym słońcem, gdy wychodziłam od fryzjerki, mej Anetki, zaskoczył mnie deszcz. Czekając na Pana Młodego niebiosa sypnęły ostrą śnieżycą... Do tego niemiłosierny wiatr, który rujnował wszystkie misterne fryzury i próbował rozbierać wszystkich po kolei...  Na szczęście jak wychodziliśmy z kościoła pogoda spojrzała na nas łagodniej i wyszło trochę słonka a wiatr nieco się uspokoił.  Biała beza-pyza, oto ja :D Moja fryzjerka Anetka stanęła na rzęsach  żeby z mych krótkich włosów wyczarować  fryzurę udającą włosiska po pas ;) A oto dzieło naszej kochanej kw