Styl mojej słodkiej Fen mam już w głowie, wiem jak ma wyglądać finalnie, ale jak to często bywa chwilowo funduszy brak... To nic, cierpliwość to ponoć moja natura... :D Na razie nic nie będę jej szyła, postanowiłam poczekać na obitsu.... Bo jej ciałko jest tak poplamione, że nie mogę jej ubrać, bo mnie te plamy do szału doprowadzają.... Poza tym obecne ciałko ciężko ustawić, nawet Kaśka ma lepszą artykulację.... Ale do rzeczy!! Dużo zdjęć, znów słabych... Chyba muszę w nowy aparat zainwestować.... Na początku powinnam chyba przedstawić "jak to było..." Mam przyjaciela, jeszcze ze szkolnych lat. Siedzi on sobie za granicą, więc nie widujemy się za często... Ostatnio napisał do mnie żebym spodziewała się kuriera... Był tak zajęty, że zapomniał o moich urodzinach, które były w marcu.... Więc ma dla mnie ekstra prezent.... Dopiero po kilku dniach dręczenia powiedział mi co to... Byłam szczęśliwa, ale też go obstawiłam, wiem... Głu...