Przejdź do głównej zawartości

Fen poznaje resztę rodziny.

Styl mojej słodkiej Fen mam już w głowie, wiem jak ma wyglądać finalnie,
ale jak to często bywa chwilowo funduszy brak...
To nic, cierpliwość to ponoć moja natura... :D

Na razie nic nie będę jej szyła, postanowiłam poczekać na obitsu....
Bo jej ciałko jest tak poplamione, że nie mogę jej ubrać, bo mnie te plamy do szału doprowadzają....
Poza tym obecne ciałko ciężko ustawić, nawet Kaśka ma lepszą artykulację....

Ale do rzeczy!!
 Dużo zdjęć, znów słabych...
Chyba muszę w nowy aparat zainwestować....

Na początku powinnam chyba przedstawić
 "jak to było..."
Mam przyjaciela, jeszcze ze szkolnych lat.
Siedzi on sobie za granicą, więc nie widujemy się za często...
Ostatnio napisał do mnie żebym spodziewała się kuriera...
Był tak zajęty, że zapomniał o moich urodzinach, które były w marcu....
Więc ma dla mnie ekstra prezent....
 Dopiero po kilku dniach dręczenia powiedział mi co to...
Byłam szczęśliwa, ale też go obstawiłam, wiem...
Głupia ja :D

Było trochę perypetii z zamówieniem, ale 
Imago nam pomogła i tak oto dziś
Fen poznaje resztę rodziny...
(zdjęcia na kanapie, jedyne miejsce w domu gdzie jest odrobina światła...)

- Fen... Fen! Obudź się!!


- Co?? Ja?? Kim jesteś??
 

- Jestem twoja nową mamą.
 

-Mamą?? Naprawdę?!
- Tak, będziemy mieszkały razem :D
 

- A gdzie ja jestem??


- Tak tu pusto....
 

- Będę tu sama??
 

- Nie, jest jeszcze kilka osóbek które nie mogą się doczekać aż cię poznają.
- Tak się bałam w tym ciemnym pudle.... Myślałam, ze już zawsze będzie tak ciemno i samotno...


- Głowa do góry! Uśmiechnij się!! Zaraz przyprowadzę resztę :D
 

- Ojej!!
 

- Naprawdę?! Jupi!!
 

- Usiądź sobie, ja zaraz wrócę!
- Dobrze mamusiu.
 

(Sisi okazała się strasznie nieśmiała)
 

- Dziewczyny, przywitajcie się!


- Hej! Ja jestem Kasia, to jest pestka a to nieśmiałe stworzonko to Sisi.
- Cześć!! Jak miło was poznać :D
 

Sisi dała się przekonać ze Fen nie gryzie
i razem z Pestką wskoczyła na ręce nowej siostry
 

Zdjęcie rodzinne
 

Kasia z Fen od razu przypadły sobie do gustu :D
 

Maluchy zagibały miśka  i poszły się bawić
 

Moje pięknotki :D
 

Przyjaciółki na zawsze :D
 
 
Tak oto mamy większą rodzinę.
Od rańca leje, wieje i jest niesamowicie duszno.....
Klimat nam się zmienia...
Będą tropiki :D

Obitsu utknęło gdzieś w Singapurze...

Dobra, tyle na chwilę obecną :D
Lecę do pracy, ale jak mi się nie chce....

Miłego dnia :*

=^-^=

Komentarze

  1. Świetnie, że dziewczyny ciepło przyjęły nową i się zaprzyjaźniły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne dziewczyny laleczki super

    OdpowiedzUsuń
  3. O jak dobrze, że się zaprzyjaźniły :) śliczna rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ogóle tak coś czuję, że Fen podkradnie Kaśce trampki :D

      Usuń
    2. Chyba będzie musiała, bo barbiowate na tą koszpyrę nie wchodzą a Kaśkowe są za duże, a jak wiadomo, kobieta w jednych butach paradować nie może :D

      Usuń
  4. O, jaka przyjaźń :) Super, ze stadko się zaprzyjaźniło, jak Ty teraz ogarniesz obszyć je wszystkie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie ty masz słodkie laleczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uśmiałam się tekstem: maluchy zagibały miśka heh :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna jest, też chcę taki prezent dostać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to teraz macie wielką rodzinkę!!! Dobrze, że dziewczyny przypadły sobie do gustu. Fen jest śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam pytanie do twojej fen to znaczy mam dwa
    1.Czy kupowałaś na pullipstyl
    2.Ile zapłaciłaś za nią
    BŁAGAM CIĘ ODPOWIEDZ

    OdpowiedzUsuń
  10. Sympatyczna lalkowa rodzinka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka ona słodka w rozpuszczonych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To samo chcialam napisac,ma piekne te wlosy!Podtrzymuje wczesniejsza wypowiedz;baardzo duzo zyskala po wyjeciu z pudla i doprowadzeniu do porzadku,hihiFirma powinna lalkowiczom zlecac fotografie swoich "produktow".
    Lalkowa rodzinka sypmatyczna az milo popatrzec:] Wiem jak ciezko jest wracac do obawiazkow kiedy nowa llaka w domu...:]

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodko wygląda w tych włosach ;)
    Czekam z niecierpliwością na więcej !!! ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Ona jest cudowna! Kocham ją! Te jej wieeelkie, zielone oczy! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  15. no to Fen ma już rodzinkę :) fajnie,że dziewczyny się polubiły!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna rodzinka :). Słodko razem wyglądają :).

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Przygarnij mnie....

W niedzielę powstała różowo-włosa panienka. Ma całe 22,5cm wzrostu. Potrafi zginać nóżki i rączki... Starczy reklamy, pora na focie :D Wyszła mi bosko!!   Panienka dostała towarzysza, małą ośmiorniczkę   Te bystre oczka..   I lubi pozować :D     Na koniec dzisiejszy zachód słońca :D   Jeśli komuś wpadła w oko, zapraszam do zakupu. 30 pln + 10 pln przesyłka. Kto pierwszy ten lepszy ;) To miłego wieczorku  =^-^=

18.04.2015r

Jak obiecałam, tak robię, dziś będzie post wspominkowy ;) W tytule jest data, bardzo ważna dla mnie. Od tego dnia oficjalnie jestem Panią K. :D Chociaż minęło już trochę czasu ja dalej potrafię podpisać się swoim panieńskim nazwiskiem... Jak to mówią, starego psa ciężko nauczyć nowych sztuczek ;) Jaki to był dzień... Pełen wszystkiego, wszystkich, wszelakiej krwi i maści emocji... Ranek powitał mnie pięknym słońcem, gdy wychodziłam od fryzjerki, mej Anetki, zaskoczył mnie deszcz. Czekając na Pana Młodego niebiosa sypnęły ostrą śnieżycą... Do tego niemiłosierny wiatr, który rujnował wszystkie misterne fryzury i próbował rozbierać wszystkich po kolei...  Na szczęście jak wychodziliśmy z kościoła pogoda spojrzała na nas łagodniej i wyszło trochę słonka a wiatr nieco się uspokoił.  Biała beza-pyza, oto ja :D Moja fryzjerka Anetka stanęła na rzęsach  żeby z mych krótkich włosów wyczarować  fryzurę udającą włosiska po pas ;) A oto dzieło naszej kochanej kw