Przejdź do głównej zawartości

Zdobycze :D

Wczoraj już byłam padnięta po wypadzie na "dużą wioskę", więc zdjęcia dziś :D
Słońca nie ma nawet krzty, od rana jest ciemno jak o zmierzchu...
Teraz tak na szybko, bo zaraz do pracy...
A więc tak...
Listonosz przytargał dziś dwie przesyłeczki.
No i jeszcze cała torba "skarbów".
Zdjęcia:

Stolik i cztery krzesła
Produkt polski, niestety do przeróbki...


Naklejka na stole to już przeszłość...
Wybacz Guciu...
;)
 

Sam stelaż krzesła jest fajny, tylko trzeba nowe pokrowce uszyć...
 

Tu przesyłka nr 1
Kupiłam ją tylko dla ciałka...
Cena była baaardzo przystępna,  30plz z przesyłką :D


Blondi z niebieskimi oczami, patrząca w górę
 

Ma ładny makijaż
 

Włosy z tyłu głowy są miedziano-kasztanowe,
ale tylko jeden rząd na karku...
 

Butki ma fajne, tylko  obcas się odkształcił...


Panna w całości
 

Ma śliczną kiecuchę
 

Na głowie opaska z sercem
 

Brygada przy poprawionym stoliku :D
 

Druga przesyłka,
jest tego więcej, ale to duplikaty
:D
 

Filiżaneczki we wzorki :D
 

Jednolite i miś
 

Kokardeczka
 

Cały zestawik, wszystkiego jest po dwa :D
Coli są cztery butelki a misie są trzy :D

Kubek z kogutkiem pasuje Kasi
 

Miś jest uniwersalny :D
 


Cola rulez :D
 

Kukardki :D
 




A ta głowa jest na sprzedaż.
tak jak widać na zdjęciu.
Naszyjnik, torebka i opaska :D
 

Teraz pora na skarby z pasmanterii i lumpeksów :D

Tasiemki na gumce, są przeurocze!!
Już mam w głowie wizję ciuszków :D
 

Bawełniane koroneczki :D
 

Skarpetki rajstopowe, boskie są!
Będą piękne rajstopki :D
 

A tu skarby lumpeksowe :D
ten ciemny materiał jest tak na prawdę fioletowy....

Różowej panterki jest mnóstwo :D



Uff....
Tyle na chwilę obecną :D
Do wieczorka :D

=^-^=

Komentarze

  1. dooobra... jestem zazdrosna ;D ja też chcę!

    pees, co do ciałka, kurde blaszka, wciagnęło mi je gdzieś, ale szukam, szukam, musi gdzieś być i Ci wyślę, chociażby w 4 wymiarze było to znajdę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podobają mi się te "procelanki" i cola :D
    oraz materiały :D
    Meble fajne - ciekawa jestem jakie cuda z nich zrobisz swoimi rękami.
    A na Fash już jakoś inaczej patrzę. Lubię te co mam ale nie mam ochoty na kolejne już. :)
    Dobrze, że Róża dostanie "zdrowe" ciałko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się obłowiłaś!
    TE mebelki to skąd masz? Bo ja mam takie same tylko bez pokrowców i z pseudo "marmurem" na blacie. Mam je od dzieciństwa i jestem strasznie ciekawa, co to za cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w sklepie z zabawkami za całe 9pln, bo ostatnia sztuka była... Mebelki są polskie, ale nawet żadnej naklejki od producenta nie było, pani powiedziała ze to nie jest oryginalne opakowanie, bo tamto "się" podarło.... Także niestety nie wiem kto jest odpowiedzialny za powstanie tego zestawu :D

      Usuń
  4. Jeeej, ile skarbów ;) Teraz tylko czekać na pokrowce w Twoim wykonaniu i te multum ciuchów, z materiałów, które pokazałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow ależ skarby!!! Cudności!!:)Szczególnie te tasiemki i koronki wpadły mi w oko :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym tyle nie potrafiła nawet upolować :D
    Podziwiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. No..no..n ale się obłowiłaś!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja Cię kręcę, ale masz tych rzeczy:) Stół z krzesłami jest the best:) A po ile kupowałaś te tasiemki na gumce? Ja do pasmanterii chyba wybiorę się w następnym tyg i mam po drodze lumpeks:D W następnym tygodniu wyślę Ci paczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tasiemki były po 2pln za metr :D
      cudeńka można z nich tworzyć :D
      dziękuję i już nie możemy się doczekać :D

      Usuń
  9. Ojejkuuu... : O Zazdroszcze :P

    OdpowiedzUsuń
  10. a cóż to za lala ta druga od prawej ? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś pokazywałam takiego trupka, trochę ją podrasowałam (nowy makijaż i włosy) i osadziłam na szyjce od Fash...
      Zastanawiam się nad imieniem...

      Usuń
  11. ale masz SKARBÓW!!!no to teraz - do roboty kochana!my tu efekty chcemy widzieć!

    Filiżanki i misiu - BOSKIE!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Mam identyczny : D. Na pewno stolik, a krzesła się strasznie łamią - uważaj :).
    Aaaa znam tą aukcję : P- śliczna. Kupuję ją po wycieczce szkolnej :).
    Wspaaniałe rzeczuchy ^^. Napaczeć się nie mogę 0.0...

    Ale takich materiałów w moich ciuchach to ja nie znajdę :D. Prześliczne ^^. Gratuluję zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  13. ohho ho ho hoo ale zakupy! śliczne rzeczy aż się nie mogę doczekać efektów szycia!! dodatki piękne! też mi się marzy jakiś stoliczek!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze :D
    Mykam szyć :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Przygarnij mnie....

W niedzielę powstała różowo-włosa panienka. Ma całe 22,5cm wzrostu. Potrafi zginać nóżki i rączki... Starczy reklamy, pora na focie :D Wyszła mi bosko!!   Panienka dostała towarzysza, małą ośmiorniczkę   Te bystre oczka..   I lubi pozować :D     Na koniec dzisiejszy zachód słońca :D   Jeśli komuś wpadła w oko, zapraszam do zakupu. 30 pln + 10 pln przesyłka. Kto pierwszy ten lepszy ;) To miłego wieczorku  =^-^=

18.04.2015r

Jak obiecałam, tak robię, dziś będzie post wspominkowy ;) W tytule jest data, bardzo ważna dla mnie. Od tego dnia oficjalnie jestem Panią K. :D Chociaż minęło już trochę czasu ja dalej potrafię podpisać się swoim panieńskim nazwiskiem... Jak to mówią, starego psa ciężko nauczyć nowych sztuczek ;) Jaki to był dzień... Pełen wszystkiego, wszystkich, wszelakiej krwi i maści emocji... Ranek powitał mnie pięknym słońcem, gdy wychodziłam od fryzjerki, mej Anetki, zaskoczył mnie deszcz. Czekając na Pana Młodego niebiosa sypnęły ostrą śnieżycą... Do tego niemiłosierny wiatr, który rujnował wszystkie misterne fryzury i próbował rozbierać wszystkich po kolei...  Na szczęście jak wychodziliśmy z kościoła pogoda spojrzała na nas łagodniej i wyszło trochę słonka a wiatr nieco się uspokoił.  Biała beza-pyza, oto ja :D Moja fryzjerka Anetka stanęła na rzęsach  żeby z mych krótkich włosów wyczarować  fryzurę udającą włosiska po pas ;) A oto dzieło naszej kochanej kw