Przejdź do głównej zawartości

Dr. Who, podejście drugie :D

Powstał kolejny Doctorek :D

Efekt??

Sami oceńcie :D


Ten ma troszkę inny kolor włosów
 

oraz inny kolor gajorka :D
 

Doctorek już niedługo w drodze do nowej właścicielki :D
 

W weeken powstała też mała gruszeczka :D


Oraz filiżanka kawy z wieeeeelkimi oczyskami :D


To dobranoc :*

=^-^=

Komentarze

  1. WOW Podziwiam, że masz cierpliwość do dłubania takich maleństw. Ale warto, bo efekt jest niesamowity:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wielkooczna filiżanka najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW!-nic więcej nie opiszę mojego zdziwienia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajowy doktorek! ty to masz talent,kobito!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Filiżanka i grucha świetne :D doktorek też :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki FAJOSKI ;-D Uwielbiam jego wdzianko, mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hymm drugie podejście i powiem szczerze pierwsze mi się już podobało ,ale drugie to prawdziwy doktorek bardzo fajny.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Aww Dziesiąty Doctor aka David Tennant ♡ Jest strasznie uroczy, masz talent!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przygarnij mnie....

W niedzielę powstała różowo-włosa panienka. Ma całe 22,5cm wzrostu. Potrafi zginać nóżki i rączki... Starczy reklamy, pora na focie :D Wyszła mi bosko!!   Panienka dostała towarzysza, małą ośmiorniczkę   Te bystre oczka..   I lubi pozować :D     Na koniec dzisiejszy zachód słońca :D   Jeśli komuś wpadła w oko, zapraszam do zakupu. 30 pln + 10 pln przesyłka. Kto pierwszy ten lepszy ;) To miłego wieczorku  =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Oj, ja nie dobra....

Przepraszam Was wszystkich za moje zniknięcie... W tak zwanym "międzyczasie" sporo się działo... Nie będę Was zamęczać przydługim wywodem. Najważniejszym wydarzeniem jest fakt, że w końcu otworzyłam swój sklepik http://pl.dawanda.com/shop/Galagutek Znajdziecie tam różne różności :D Ostatnio zapałałam miłością do szydełka, do tego stopnia że zapomniałam o lalkach... Powstało gruszkowe trio Zakochałam się w niezniszczalnych kaktusach... Powstała też masa pluszaków... Powstawały też torebki Ale przyszła pora na otrzeźwienie i szydełko poszło w kąt. Niestety do lalek puki co też nie wrócę, ponieważ... Fanfary poproszę... W kwietniu będzie mój wielki dzień!! Gałagutek wychodzi za mąż, mili moi :D Tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszą notkę :D PS. Obecnie wdrażam się w Pin-Up Style :D