Przejdź do głównej zawartości

woda i nowa

Dziś tematem jest woda.
Jako że nie mam lalkowej wody
 a dziś robiłam gruntowny remont w akwarium
postanowiłam uraczyć Was zdjęciami mego baniaczka :D



Akwa było już strasznie zarośnięte, zostało więc 
"odchudzone" z roślinności no i rybki mają więcej miejsca na rozprostowanie płetw :D

Teraz pora na lalkową część.
Zakupiłam ostatnio breloczek lalkę...
Niby nic szczególnego, ale moim zdaniem ma potencjał :D
Sami oceńcie:




Uwaga teraz będą sceny drastyczne ;-)

Okazało się że panienka nie posiada praktycznie nosa...
Ale to da się naprawić :D
 

Dziewuszka ma ruchome kończyny
 

Niestety nad rękoma i nogami tez trzeba będzie popracować....
 Ale to chwilowo musi poczekać...


To by było na tyle na dziś

Miłej nocki :*

=^-^=

Komentarze

  1. :)) hehe
    kolejna dziewuszka ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa ta laleczka :) mnie wydaje się bardziej zabawką dla Dyniogłówek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozbebeszyłaś jąąąą ;n; jak zwykle fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hello from Spain: you have a very nice large aquarium, The keychain is original. We keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam kilka takich porcelanek- bardzo je lubię! Ciekawe, jak zaprezentuje się po metamorfozie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Przygarnij mnie....

W niedzielę powstała różowo-włosa panienka. Ma całe 22,5cm wzrostu. Potrafi zginać nóżki i rączki... Starczy reklamy, pora na focie :D Wyszła mi bosko!!   Panienka dostała towarzysza, małą ośmiorniczkę   Te bystre oczka..   I lubi pozować :D     Na koniec dzisiejszy zachód słońca :D   Jeśli komuś wpadła w oko, zapraszam do zakupu. 30 pln + 10 pln przesyłka. Kto pierwszy ten lepszy ;) To miłego wieczorku  =^-^=

18.04.2015r

Jak obiecałam, tak robię, dziś będzie post wspominkowy ;) W tytule jest data, bardzo ważna dla mnie. Od tego dnia oficjalnie jestem Panią K. :D Chociaż minęło już trochę czasu ja dalej potrafię podpisać się swoim panieńskim nazwiskiem... Jak to mówią, starego psa ciężko nauczyć nowych sztuczek ;) Jaki to był dzień... Pełen wszystkiego, wszystkich, wszelakiej krwi i maści emocji... Ranek powitał mnie pięknym słońcem, gdy wychodziłam od fryzjerki, mej Anetki, zaskoczył mnie deszcz. Czekając na Pana Młodego niebiosa sypnęły ostrą śnieżycą... Do tego niemiłosierny wiatr, który rujnował wszystkie misterne fryzury i próbował rozbierać wszystkich po kolei...  Na szczęście jak wychodziliśmy z kościoła pogoda spojrzała na nas łagodniej i wyszło trochę słonka a wiatr nieco się uspokoił.  Biała beza-pyza, oto ja :D Moja fryzjerka Anetka stanęła na rzęsach  żeby z mych krótkich włosów wyczarować  fryzurę udającą włosiska po pas ;) A oto dzieło naszej kochanej kw