Przejdź do głównej zawartości

Jelly fish

Jak mi się nudzi to biorę do ręki szydełko....

Efekt??
Znów morski :D




Szybkie, łatwe...
Będzie ich więcej :D 
młałahahahaaaa (demoniczny śmiech)!!

To tą czasą 

=^-^=

Komentarze

  1. ależ boskie pokręceniec!! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu to jest świetne XD Podobają mi się takie morskie stworzenia. Też będę musiała przysiąść i wziąć się za szydełkowanie, ale mam tak mało czasu ; - ;

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetne :-) jak doszyjesz oczka to wyjdą cudnege maskotki :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, to jest świetne! Chciałabym taką pełnowymiarową, fajna ozdoba by była :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Khm... To "maleństwo" ma trzydzieści parę centymetrów długości ;)

      Usuń
  5. Uroczy jest ten morski efekt ^^ Byłyby z niego świetny breloczek! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. O no, ja tez chcę robić takie cudaaaaaaaa!! Pokręcone, pofalowane,piękne.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne ! uwielbiam morskie klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. heheheh ja nie wiem co to w ogóle jest :))) , ale podoba mi się . A najbardziej kolor. Tak oczka potrzebne :)).

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny(ne?)! Ja gdy już wezmę szydełko to powstaje najwyżej jakiś ciuch, bo jak kiedyś usiłowałam zrobić kaczkę... Lepiej nie mówić co wyszło...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

żyję

Myślałam ze ten blog już umarł, zginął śmiercią naturalna... A tu niespodzianka,  zaglądam w statystyki i szok.. W tym miesiącu odwiedziło go 1000 osób...!! Czyli jeszcze ktoś tu zagląda... Powoli, nieśmiało powracam do świata lalek. Malutka Blu dostała "picco neemo", Rey (barbie z Chin) została wyciągnięta z czeluści szafy i jestem w niewniebowzięta, gdyż ponieważ...  leci do mnie Blyth...!! Założyłam sklepik na Etsy ... Tak strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi... Brakuje mi lalkowego świata, te 2 lata odpoczynku chyba były mi potrzebne, żeby naładować baterie. .. Nie wiem jak to teraz będzie, ale obiecuje ze postaram się wrzucić posta przynajmniej raz w tygodniu. A teraz łapcie parę fotek Blu i Rey :D Zdjęcia niestety słabej jakości, następnym razem się poprawie ;) Blu  Rey Na koniec ja :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie,  dzięki jeszcze raz ze tu zaglądacie mimo wszystko :* =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Ruda Kaśka

Przyszły nowe włosy dla Kasi. Są idealne :D Znaczy idealnie rude :D Oczek chwilowo nie będę zmieniała z prostego powodu.... Nie mogę znaleźć tych cudnych oczek :( Ale teraz wygląda bosko, więc chwilowo zostanie jak jest :D Starczy tych zachwytów... :D Teraz pokazuje się Kasia w nowym owłosieniu oraz w nowej kreacji :D Szyłam ten strój cały wieczór... Niestety maszyna na dobre odmówiła współpracy, więc wszystko w łapkach szyte, ale w sumie chyba wolę szyć ręcznie, mam większą kontrolę nad małymi elementami :D Oki, już się napisałam pora na spam zdjęciowy :D Udało nam się dziś złapać parę promieni zachodzącego słońca. Od rana lało, więc to duży sukces :D Kasia ma na sobie: - tunikę-bombkę którą tak zawzięcie szyłam... - nową bluzkę na długi rękaw oraz buty które za grzyba nie chciały wejść na jej stopy... Peruka jest boska, ma tylko jeden mankament, poprzedni właściciel wyciął bolec, więc włosy "jeżdżą" po całej głowi...