Przejdź do głównej zawartości

Moje Ślicznotki

Tak więc, wciągnął mnie temat oversize :D
Powstało kilka nowych kreacji.
Moimi modelkami jak zwykle Kasia i Pestka :D
Zaczynam lubić szycie dla malutkiej :D
Bez dalszego zbędnego gadania pora na zdjęcia :D

Kasia ma bufiasto-bombkową tunikę z paskiem


a Pestka klasyczną suknię wieczorową.


Druga sukienka Pestki
 

Dziewczęta razem....
Słodko wyglądają :D
 

Bluzka + jansy :D
 


Druga kreacja Kasi.
 

Rękawy wyszły mi tak ciasne,
że ledwo przecisnęłam dłonie....
 


Moje pysie mieszkają razem.
Widać nawet krzesło Pestki :D
 


To tyle :D

=^-^=

Komentarze

  1. Galgutku - to śliczne kreacje!bardzo fajny krój tych "bombek"!!! panienki fajnie się uzupełniają!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejne cuda! Btw przesyłka dotarła... ty wariatko kochana! Bardzo ci dziękujemy z Teodorą! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsze są te bombki zielone i miniaturowe dżinsy Pestki :D ja nie wiem jak ty jesteś w stanie szyć na te zapałkowate nóżki i łapki :D Mistrzyni!

      Usuń
    2. Ojej! Nawet nie wiesz jak się cieszę że się przesyłeczka spodobała :D

      Szycie na zapałki? Cierpliwość, cierpliwość i stalowe nerwy :D

      Usuń
  3. Super ciuszki.... Podziwiam sczegolnie te mikrosize dla malej :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mam cierpliwości do malutkich ciuszków ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama bym się w takie ciuszki chętnie wystroiła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hello from Spain: congratulations on the creations. The clothes are very nice. I also really like the bed of the two dolls. Have a nice furniture. Keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie ciuszki super, ale szara tunika dla Kasi rewelacja!!! Sama bym taką chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale ona jest fioletowa :D
      Nie wiem czemu, ale ten materiał nie chce pokazać swojego koloru na fotkach :D

      Usuń
  8. Mega kiecki ^^. Kasia wygląda zjawiskowo ^^.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasia jest cudna bardzo ładną ma buzię.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

żyję

Myślałam ze ten blog już umarł, zginął śmiercią naturalna... A tu niespodzianka,  zaglądam w statystyki i szok.. W tym miesiącu odwiedziło go 1000 osób...!! Czyli jeszcze ktoś tu zagląda... Powoli, nieśmiało powracam do świata lalek. Malutka Blu dostała "picco neemo", Rey (barbie z Chin) została wyciągnięta z czeluści szafy i jestem w niewniebowzięta, gdyż ponieważ...  leci do mnie Blyth...!! Założyłam sklepik na Etsy ... Tak strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi... Brakuje mi lalkowego świata, te 2 lata odpoczynku chyba były mi potrzebne, żeby naładować baterie. .. Nie wiem jak to teraz będzie, ale obiecuje ze postaram się wrzucić posta przynajmniej raz w tygodniu. A teraz łapcie parę fotek Blu i Rey :D Zdjęcia niestety słabej jakości, następnym razem się poprawie ;) Blu  Rey Na koniec ja :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie,  dzięki jeszcze raz ze tu zaglądacie mimo wszystko :* =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Oj, ja nie dobra....

Przepraszam Was wszystkich za moje zniknięcie... W tak zwanym "międzyczasie" sporo się działo... Nie będę Was zamęczać przydługim wywodem. Najważniejszym wydarzeniem jest fakt, że w końcu otworzyłam swój sklepik http://pl.dawanda.com/shop/Galagutek Znajdziecie tam różne różności :D Ostatnio zapałałam miłością do szydełka, do tego stopnia że zapomniałam o lalkach... Powstało gruszkowe trio Zakochałam się w niezniszczalnych kaktusach... Powstała też masa pluszaków... Powstawały też torebki Ale przyszła pora na otrzeźwienie i szydełko poszło w kąt. Niestety do lalek puki co też nie wrócę, ponieważ... Fanfary poproszę... W kwietniu będzie mój wielki dzień!! Gałagutek wychodzi za mąż, mili moi :D Tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszą notkę :D PS. Obecnie wdrażam się w Pin-Up Style :D