Przejdź do głównej zawartości

Bluzwo

Się wzięłam i zabluzowałam... :D
Dziś mało tekstu, bo zaraz do roboty lecę...
Za to błysnęło troszku słońca, więc focie całkiem fajnie wyszły...
Styknie pisania, pora na zdjęcia :D

Biały kapturek ;)
 

Nowe buty
 

Bluza podoba mi się bałdzo :D
 

Ciute =^.^=
 



 Na kieszeni korona
a na sznureczkach kwiatuszki 



Do bluzy jest bluzeczka
Pasek to gumka do włosów :D
 

Bluza nr 2.
 




Bluza nr 3.
Królewskie kurczaki :D
 

Wzięło mnie na korony :D
 

A tu mamy weekendowy szał szyciowy :D
 

Wsio!
Lecę do pracy :*
Mam nadzieję że się podobało :D

Komentarze

  1. królewskie kurczaki rulezz! ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle super wszystko :)
    Skąd buty wytrzasnęłaś? Fajne takie :)
    Róża najfajniej wygląda w zestawie ze zdjęcia numer 9: top i spodnie z paskiem z gumki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty są dla "HI GLAM", tych długonogich laleczek.
      ale dla Basiek też pasują :D

      Usuń
  3. Piękne :).Kurczaczki rządzą

    OdpowiedzUsuń
  4. kurczaczki!!Aż się wiosennie zrobiło!Bluza z kapturem jest MEGA!podoba mi się motyw kaptura,tak całkiem inaczej wszytego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mają dobrze z Tobą Twoje dziewczyny! Co chwila jakiś nowy ciuszek :D Bluza pierwsza jest świetna, sama mam podobną!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Ci chyba podeśle moje wymiary, bo znowu udziobałaś coś, co sama z radością wrzuciłabym na grzbiet! Mistrzowskie wdzianka!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

żyję

Myślałam ze ten blog już umarł, zginął śmiercią naturalna... A tu niespodzianka,  zaglądam w statystyki i szok.. W tym miesiącu odwiedziło go 1000 osób...!! Czyli jeszcze ktoś tu zagląda... Powoli, nieśmiało powracam do świata lalek. Malutka Blu dostała "picco neemo", Rey (barbie z Chin) została wyciągnięta z czeluści szafy i jestem w niewniebowzięta, gdyż ponieważ...  leci do mnie Blyth...!! Założyłam sklepik na Etsy ... Tak strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi... Brakuje mi lalkowego świata, te 2 lata odpoczynku chyba były mi potrzebne, żeby naładować baterie. .. Nie wiem jak to teraz będzie, ale obiecuje ze postaram się wrzucić posta przynajmniej raz w tygodniu. A teraz łapcie parę fotek Blu i Rey :D Zdjęcia niestety słabej jakości, następnym razem się poprawie ;) Blu  Rey Na koniec ja :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie,  dzięki jeszcze raz ze tu zaglądacie mimo wszystko :* =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy... Tiaaaa... Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem. Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;) Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem... A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ... Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego... Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie? No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha... W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu... Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak ...