Przejdź do głównej zawartości

Polar rządzi!!

Witam :D
Nawet nie wiecie jak ja się cieszę że podobają się Wam moje kreacje :D

Dziś mało tekstu dużo zdjęć :D

Beret i bolerko wykonane są z mojego ulubionego materiału,
czyli polaru :D

Z góry przepraszam za jakość zdjęć, późno już...

 Taniec na rurze nowym sportem  ;)
 nie ma to jak ujeżdżanie słonia
 zbliżenie na berecik :D

Na dziś to tyle, mykam spać :D
Dobranoc everybody!!

Komentarze

  1. Wow- bardzo często piszesz. Nie zdążę się obrócić a już nowy wpis : D. Wspaniały komplecik, też bardzo lubię miśkowe materiały :). Szyjesz na maszynie ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię polarki, ale głównie na sobie, bo jestem strasznym zmarźluchem. :) Bardzo podoba mi się kolor tego bolerka. Tak sobie myślę, może by pasowało do szarej sukienki w kwiatki i bordowych rajstopek sprzed kilku postów?

    OdpowiedzUsuń
  3. Polarek to jest to co lubię :) komplecik super :D

    OdpowiedzUsuń
  4. komplecik fajny, jednak bardziej zainteresowaly mnie spodnie. sama szylas?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak mam co pokazać, to piszę posta :D

    Te spodnie, rurki sama uszyłam, ale sporo nerwów na nie zmarnowałam.... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wyszlo!mnie sie tez nakrycia glowy marza,moze w koncu cos poprobuje tez (procz szydelkowej czapki:P).
    Super Ci wychodzi,z kazdym dniem coraz lepiej i lepiej,jestes niesamowita!!

    OdpowiedzUsuń
  7. ten króciutki żakiecik jest śliczny ;)
    ale ja za każdym razem zachwycam się tymi spodniami, piękny kolor i krój ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czapeczka!!! I te kuleczki dla ozdoby- bomba ! :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za oknami mroźny wiatr,słupek rtęci na dół spadł.
    Z domu wyjść się nie chce wcale,
    szukam ciepła w blogach stale.
    Z tą nadzieją tu przybywam i życzenia Ci zostawiam,
    by radośniej się zrobiło i na sercu było miło....
    ....serdecznie pozdrawiam.....
    Gdy będziesz czytać te słowa
    i głowę pochylisz nad treścią tej zwrotki,
    wiedz, ze w jej wnętrzu dla Ciebie się chowa
    mój UŚMIECH i BUZIACZEK SŁODKI

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę, nie podejrzewałam, że polar okaże się takim wdzięcznym materiałem do szycia! Bardzo stylowo wyszło.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

żyję

Myślałam ze ten blog już umarł, zginął śmiercią naturalna... A tu niespodzianka,  zaglądam w statystyki i szok.. W tym miesiącu odwiedziło go 1000 osób...!! Czyli jeszcze ktoś tu zagląda... Powoli, nieśmiało powracam do świata lalek. Malutka Blu dostała "picco neemo", Rey (barbie z Chin) została wyciągnięta z czeluści szafy i jestem w niewniebowzięta, gdyż ponieważ...  leci do mnie Blyth...!! Założyłam sklepik na Etsy ... Tak strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi... Brakuje mi lalkowego świata, te 2 lata odpoczynku chyba były mi potrzebne, żeby naładować baterie. .. Nie wiem jak to teraz będzie, ale obiecuje ze postaram się wrzucić posta przynajmniej raz w tygodniu. A teraz łapcie parę fotek Blu i Rey :D Zdjęcia niestety słabej jakości, następnym razem się poprawie ;) Blu  Rey Na koniec ja :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie,  dzięki jeszcze raz ze tu zaglądacie mimo wszystko :* =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy... Tiaaaa... Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem. Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;) Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem... A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ... Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego... Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie? No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha... W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu... Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak ...