Przejdź do głównej zawartości

Styl hippie...?

To chyba jednak nie dla mnie....
Chciałam zrobić coś innego, niż bluzy, getry....
Będę jeszcze próbowała coś w tym kierunku zrobić, ale...
Nie wiem co z tego wyjdzie...
Dziś jedna kreacja.
Nawet mi się podoba, a co Wy o tym myślicie??

Zdjęcia takie sobie, bo jak od kilku dni ciągle leje....

Welurowa bluzka z falbankami
oraz biała maksispódnica z koronkami
 




Muszę jeszcze raz Fen rozkręcić...
Jej głowa doprowadza mnie do szału....

Tyle na chwilę obecną, miłego dnia :*

=^-^=

Komentarze

  1. Jejku jakie śliczności :) Zazdroszczę umiejętności szycia :) Pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie :) Tylko te trampki nie bardzo w stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fen jest śliczna , wiem to osobiście :D
    sukienka bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boski strój, Fen wygląda ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne :) i to Obitsu... ale z tej Fen szczęściara :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hello from Spain: I like that skirt. keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  7. tylko bym się butów czepiła bo ni w ząb do tej kreacji nie pasują :D
    a wyszło super ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto próbować. Każda kolejna kreacja wyjdzie lepiej.:):)
    Ja mam takie pudełko "nie do oglądania,nie skończone,beznadzieja..",ale się nie poddaje i próbuję dalej:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

żyję

Myślałam ze ten blog już umarł, zginął śmiercią naturalna... A tu niespodzianka,  zaglądam w statystyki i szok.. W tym miesiącu odwiedziło go 1000 osób...!! Czyli jeszcze ktoś tu zagląda... Powoli, nieśmiało powracam do świata lalek. Malutka Blu dostała "picco neemo", Rey (barbie z Chin) została wyciągnięta z czeluści szafy i jestem w niewniebowzięta, gdyż ponieważ...  leci do mnie Blyth...!! Założyłam sklepik na Etsy ... Tak strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi... Brakuje mi lalkowego świata, te 2 lata odpoczynku chyba były mi potrzebne, żeby naładować baterie. .. Nie wiem jak to teraz będzie, ale obiecuje ze postaram się wrzucić posta przynajmniej raz w tygodniu. A teraz łapcie parę fotek Blu i Rey :D Zdjęcia niestety słabej jakości, następnym razem się poprawie ;) Blu  Rey Na koniec ja :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie,  dzięki jeszcze raz ze tu zaglądacie mimo wszystko :* =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy... Tiaaaa... Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem. Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;) Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem... A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ... Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego... Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie? No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha... W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu... Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak ...