Przejdź do głównej zawartości

przed śnieżycą + nowe czapy

Po pierwsze serdecznie dziękuję za tak miłe komentarze 
odnośnie czapy oraz mej osoby :D
Dodajecie mi skrzydeł Kochani!!

Wracając do tytułu...
Rano było śliczne słońce i całe zero stopni za oknem...
Później się zachmurzyło i niebo wyglądało tak:

To zdjecia robione dziś o ósmej rano :D
 

Później się zachmurzyło i zaczął padać śnieg,
opady przeszły w regularną śnieżycę, ale na zdjęciach tego nie mam...
Jeszcze będzie okazja ;)
 

Następna sprawa to to że...
Feniś dorobiła się słodkiego "hoodie"
ozdobionego dwoma guzikami...
 




Na koniec moje ostatnie dzieło,
mianowicie czapa na specjalne zamówienie,
podszyta polarem coby zimą było ciepło :D
 Niestety nie mieli czarnego..


Pompon i warkocze to podstawa czapki
 


A na głowie prezentuje się tak :D
 

Dodam tylko, że to męska czapa...
 

Z mym uśmiechem życzę Wam miłego popołudnia

=^-^=

Komentarze

  1. A u mnie jest słonecznie ale wietrznie i zzzimno.:
    Czapy wyszły supernasnie.Miłe kompcie zawsze poprawiają nastrój i dodają skrzydeł.
    Ach i Tobie tez życzę miłego popołudnia!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Straszzzznie zimno u mnie :D
    Czapki wymiatają, super na zimę ^^ A Fen wygląda w tej czpie miodzio, pasuje jej niebieski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekstra wyszedł ten hoodie! Czapka cudna, rewelacyjny pomysł z podszyciem polarem, będzie ciepła nawet w najgorsze mrozy. Super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wyszły Ci czapki! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Yyyyy.....ta na zdjęciach to pani :P
    Auć...

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne czapy:)zazdroszczę talentu

    OdpowiedzUsuń
  7. Czapki świetne :-D zima nie straszna jak się ma takie czapusie :-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super czapski,największe mrozy nie straszne!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczna!!!!!!
    I jak szybko sie uwinelas!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Biste czapki :) wpadniesz i zaobserwujesz ?? http://brunetka-i-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Hello from Spain, I love your hat. The photos of the doll are very cute. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

żyję

Myślałam ze ten blog już umarł, zginął śmiercią naturalna... A tu niespodzianka,  zaglądam w statystyki i szok.. W tym miesiącu odwiedziło go 1000 osób...!! Czyli jeszcze ktoś tu zagląda... Powoli, nieśmiało powracam do świata lalek. Malutka Blu dostała "picco neemo", Rey (barbie z Chin) została wyciągnięta z czeluści szafy i jestem w niewniebowzięta, gdyż ponieważ...  leci do mnie Blyth...!! Założyłam sklepik na Etsy ... Tak strasznie stęskniłam się za Wami wszystkimi... Brakuje mi lalkowego świata, te 2 lata odpoczynku chyba były mi potrzebne, żeby naładować baterie. .. Nie wiem jak to teraz będzie, ale obiecuje ze postaram się wrzucić posta przynajmniej raz w tygodniu. A teraz łapcie parę fotek Blu i Rey :D Zdjęcia niestety słabej jakości, następnym razem się poprawie ;) Blu  Rey Na koniec ja :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie,  dzięki jeszcze raz ze tu zaglądacie mimo wszystko :* =^-^=
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się..  Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty  :D No to dobranoc przyjaciele  =^-^=

Ruda Kaśka

Przyszły nowe włosy dla Kasi. Są idealne :D Znaczy idealnie rude :D Oczek chwilowo nie będę zmieniała z prostego powodu.... Nie mogę znaleźć tych cudnych oczek :( Ale teraz wygląda bosko, więc chwilowo zostanie jak jest :D Starczy tych zachwytów... :D Teraz pokazuje się Kasia w nowym owłosieniu oraz w nowej kreacji :D Szyłam ten strój cały wieczór... Niestety maszyna na dobre odmówiła współpracy, więc wszystko w łapkach szyte, ale w sumie chyba wolę szyć ręcznie, mam większą kontrolę nad małymi elementami :D Oki, już się napisałam pora na spam zdjęciowy :D Udało nam się dziś złapać parę promieni zachodzącego słońca. Od rana lało, więc to duży sukces :D Kasia ma na sobie: - tunikę-bombkę którą tak zawzięcie szyłam... - nową bluzkę na długi rękaw oraz buty które za grzyba nie chciały wejść na jej stopy... Peruka jest boska, ma tylko jeden mankament, poprzedni właściciel wyciął bolec, więc włosy "jeżdżą" po całej głowi...