Przejdź do głównej zawartości
Czy ktoś tu jeszcze zagląda?
Tęsknię za tym miejscem...
Za Wami wszystkimi...
Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie...
Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze...
Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie...
Czy będę w stanie publikować regularnie??
Tego obiecać nie mogę...
Postaram się.. 
Ostatnio sporo szydełkuję
Efekty bywają różne
Np takie:




W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują...


Mech kwitnie...


A mi dalej zimno więc robię chusty 
:D



No to dobranoc przyjaciele 
=^-^=

Komentarze

  1. Kochana. Zawsze jesteś tu mile widziana. Tęskniłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piesio cudny. W tle piękna choinka, ja swoją już rozebrałam. Teraz będę tęskniła do takich przebiśniegów. Fajnie, że wróciłaś. Czekam na więcej zdjęć z Telford. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się od tygodnia przybiera do rozebrania swojej, ale jakoś tak ... ;)
      Postaram się tu być co najmniej raz w tygodniu. Może się uda :-)

      Usuń
  3. pewnie, że jesteśmy, zaglądamy i podziwiamy!
    i mech i chusty i urocze dzierganki :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Many Thanks for the shared this informative and interesting post with me.
    Defly io Game Online 2020 |Dogeminer 2 Wiki

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Czekam na więcej postów z ogrodu i Twojej pięknej malowniczej okolicy !

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Przygarnij mnie....

W niedzielę powstała różowo-włosa panienka. Ma całe 22,5cm wzrostu. Potrafi zginać nóżki i rączki... Starczy reklamy, pora na focie :D Wyszła mi bosko!!   Panienka dostała towarzysza, małą ośmiorniczkę   Te bystre oczka..   I lubi pozować :D     Na koniec dzisiejszy zachód słońca :D   Jeśli komuś wpadła w oko, zapraszam do zakupu. 30 pln + 10 pln przesyłka. Kto pierwszy ten lepszy ;) To miłego wieczorku  =^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy... Tiaaaa... Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem. Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;) Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem... A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ... Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego... Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie? No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha... W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu... Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak