sobota, 21 marca 2015

Oj, ja nie dobra....

Przepraszam Was wszystkich za moje zniknięcie...
W tak zwanym "międzyczasie" sporo się działo...
Nie będę Was zamęczać przydługim wywodem.
Najważniejszym wydarzeniem jest fakt,
że w końcu otworzyłam swój sklepik


Znajdziecie tam różne różności :D

Ostatnio zapałałam miłością do szydełka,
do tego stopnia że zapomniałam o lalkach...

Powstało gruszkowe trio


Zakochałam się w niezniszczalnych kaktusach...



Powstała też masa pluszaków...




Powstawały też torebki



Ale przyszła pora na otrzeźwienie i szydełko poszło w kąt.
Niestety do lalek puki co też nie wrócę, ponieważ...
Fanfary poproszę...
W kwietniu będzie mój wielki dzień!!
Gałagutek wychodzi za mąż, mili moi :D

Tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszą notkę :D

PS. Obecnie wdrażam się w Pin-Up Style :D



8 komentarzy:

  1. :D no jak tyle się dzieje w Twoim życiu - to jesteś "usprawiedliwiona" :)
    ślicznie ci z takim mejkapem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję nadchodzącego zamążpójścia, w sumie dla mnie to nie niespodzianka, bo u Elianki czytałam o zaproszeniach :D Ach, no i wszystkie szydełkowe twory przeurocze, szczególnie przypadł mi do gustu Sponge bob i kaktusy :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje! :) A kaktusy śliczne są.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli zniknęłaś w tak szczytnym celu i nie wracasz do lal z Takiego powodu to oczywiście wybaczamy :D choć jak znam życie bez lal długo nie wytrzymasz :) haha a jak masz artystycznego bakcyla to i tak będziesz to robić w przerwach lub bez! Kaktusami jestem zachwycona :) tych na pewno moja siostra by nie ususzyła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne szydełciaki :) gratuluję zamążpójścia :)
    Pozdrawiam serdecznie :#

    OdpowiedzUsuń
  6. Sklep znam bdb. czasem robię tak zakupy :)
    Gratuluje zamążpójścia i pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: congratulations on the wedding. Great creations. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń