niedziela, 27 stycznia 2013

Niedzielne pieczenie

Dziś z mamą zaszalałyśmy w kuchni.

Mama robiła pyszności drożdżowe, nadziewane...
Sami zobaczcie :

Tego ciasta było o wiele więcej...


Teraz nadzienie:


Moja mama jest mistrzynią!!
Kawka obowiązkowa!!
 

Produkt :


przygotowany do:


one nie są aż tak ciemne, ale słabe oświetlenie jest...
Ociekają...


Efekt końcowy:


SMACZNEGO!!
 (ten z domowymi wiśniami, zawsze są dwa nadzienia)


Te pączki znikają w oczach....

Teraz pora na mój wypiek.
Dziś rano jedząc śniadanie przy kompie znalazłam bajecznie prosty przepis.
O tu możecie sobie poczytać:


Aniu, dziękuję za pomysł!!
Niewiele myśląc, zaraz po śniadaniu złapałam miski,
łyżki, składniki....
Piekarnik włączony, foremka wysmarowana...
50minut magii i....
Oto efekt:




Jest BOSKIE!!!
Ciężkie, czekoladowe, wilgotne,
puszyste, rozpływające się w ustach....

Kto ma chwilę, taką ok godziny,
polecam.
Łatwiejszego ciasta nie znajdziecie!!

Idę się paść ;P

Należy mi się :D

Pa!

=^-^=

sobota, 26 stycznia 2013

Grypa, zima, budyń i nowe wdzianko

Zacznę od grypy...
Chyba najgorsza mnie łapnęła.....
Żołądkowa.....
Najpierw górą, potem dołem...
Gorączka, dreszcze....
Nie chcę jeszcze....
;p
Bliższych szczegółów Wam oszczędzę, choć pewnie i tak za dużo powiedziałam....

Temat grypy z bani, dziś już ze mną lepiej ;)

Pora na zimę...
Wychodzę dziś z domu.
Jest 5.30am
Na termometrze -23stC
Mgła.
Wiaterek.
Śnieżek prószy...
Bajka!!
Sami spójrzcie:



Za ostatnią lampą mieszkam ja...

A w tą stronę podążam..
Po prawej jest cmętarz  ;)

To widoczki z samego rańca.
Tak mam codziennie, jak jest śnieg ;)

Następna porcja zimy...
Widok z mojego "pracowniczego" okna.
Godz tak ok 7.40am...



Ostatnia porcja zimy, to godz ok 10am.
Znów z okna, za zimno żeby na dwór iść...

Mgła + baaardzo niska temperatura = piękne widoki


Chmurki

Teraz budyń.
Uwaga, będzie kryptoreklama!!
Boski jest, przynajniej dla mnie ;)


A takie serduszko mam na parapecie

Do sedna,
zaczełam od najnudniejszych...
Pora na nowe wdzianko.
Nowy wzór, goraczka mnie juz łapała...
Po zrobienu zdjęć poszłam spać...
O północy obudziły mnie konwulsje....
 Bynajmniej nie były one reakcją na ten strój ;)

Bombka z pluszu i czarne getry


Getry w kropki bardziej mi pasują :D



Portrecik



Portrecik po raz drugi :D
 

Tyle z moich wynurzeń...
Dziś Was zanudziłam swoim życiem.

Myślę nad pewnymi zmianami na tym blogu...
Nie wiem czy się Wam spodobają czy nie...
Ale to mój skrawek internetu....

Dobranoc :*

=^-^=

wtorek, 22 stycznia 2013

Ktoś tęsknił??

Mój kochany tata uruchomił Łucznika :D
Mej radości nie było końca!
Rozłożył go na części pierwsze, wyczyścił,
naoliwił i złożył do kupy :D

Teraz moja mamusina maszynka lata jak nówka sztuka :D

Powstały spodnie z kieszeniami, bluza, golfik, peruka....
I mam całą głowę pomysłów!!

Jest tylko jeden malutki szkopuł...
Czas...
A raczej jego permanentny brak...
Nie przynudzając, zapraszam na seans ;)

 Na pierwszy ogień idzie Fenka.
Cała na nowo ;)


Blond włosy są takie grzecznie nudne....
 

Czerwień to jest to!!
 

Moje maleństwo dojrzało i nabrało charakteru :D
 

- Co sądzicie o mojej nowej fryzurze??
 

- Chcę nowe buty!!
 

Na koniec Mati pochwali się samymi nowościami:
- Bluzo-tunika ze słodkim  misiem
- Błyszczące zebro-rajstopy
- Oraz rozkosznie białe bamboszki :D


Ta-daaam!!

Tyle na dziś :D

Miłej nocki i do następnego ;)

=^-^= 

piątek, 18 stycznia 2013

Wielki błękit w małe kropki

Tak na szybko...
Właśnie skończyłam szyć kieckę...
Zdjęcie z komy, sorry za jakość...
Muszę się pochwalić bi nie wytrzymam :D



Tyle :D

Spokojnej nocy 

=^-^=

wtorek, 15 stycznia 2013

Kratka

Nowe kiecki powstały w sobotni, nudny wieczór,
oraz równie nudną i samotną niedzielę....

Materiał w kratę, internet...
Dwie połamane igły, pokłute paluchy...

Igła pod paznokciem, ścięty kawałek skóry z palca, 
sławnymi już chyba nożyczkami.....

Tona ścinków papieru...
Robiłam wykrój....

Jak widać humor mnie opuścił...
Nie wiem kiedy wróci...

Szczegół...

Pora na fotki ;)

Feniś prezentuje nowe wdzianko...
Nowy model....
Faza testowa....


Ciut krótka, ale fajnie wygląda :D

Mati nie gorsza też ma swoje wdzianko.
Podejście drugie....
I spodnie...

- E włala!! Jestem boska!!

Rękawki bufki...


Grochy rządzą!!

 Sukienka + spodnie



Bez spodni 


Jeszcze jedna


- Długo jeszcze?? Głowa mnie już boli....

Jeszcze jedna kiecka, jakby komuś było mało.....
;-P


Na koniec portret rodzinny ;)


Tyle...
Wdzianko i grochy już sprzedane ;)
Dziękuję za udaną transakcję ;D

Pa!!

=^-^=