Przejdź do głównej zawartości

Tęskniliście??

Bo ja bardzo!!
Niestety, dorosłe życie to nie je bajka....
U mnie lato to niestety chroniczny brak czasu...
No cóż, będę się starała być tu w miarę regularnie,
sezon się zaczął...

Dobra, starczy biadolenia, pora na zdjęcia.

Bluzy Fenki i Davy to dzieło naszej utalentowanej
Jeszcze raz dziękuję :*

Zaczniemy jednak czarowną przyrodą




Jeziorko spokojne...
 

Moje ulubione lody, smak dzieciństwa po prostu :D
 

Mamusia poczuła lato,
na bezie :D
 

Może kiedyś to będzie widok z mojego okna :D
 


Mam nową fryzurkę :D
 

Troszkę kwiatów
 


Trzeba wypróbować nowe żelki w sklepie...
Tarantule :D
Pyyyysne :D
 

Haberek
 


Moje ulubione
 

Niedzielna tęcza, full wypas :D
 

No dopsz...
Pora na dziewczyny.
Fenka, Dava oraz Lizzy wylegują się na sianku :D
 

Panny mają nowe buciki
oraz getry :D
 





Mała Indianka :D
 



Ktoś mi się tu nafochał....
 


Rzeczone sianko, 
cała kopa :D
 

Nastroszyłam się na słoneczko :D
 

Sesja ławeczkowa
 





Trio razem świetnie się bawi :D
 

Tyle na dziś.

Czymajta się człowieki !

=^-^=

Komentarze

  1. :) no nareszcie!!! pięknie tam u Ciebie! i zawsze masz ładne kwiatki :) ale te Twoje Kwiatki PLastikowe wolę bardziej! Ładne buciki :) My mamy takie same :P od kompletu :P oooo i getry też mamy takie same! :D

    :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buty wcale nie takie same, bo w innych kolorach ;p
      a getry fakt, identio :D

      Usuń
  2. Hello from Spain: Nice pictures. I like your new haircut. The flowers are beautiful. Summer is the best season for me. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  3. Fryzurka GIT, owocowy deser... ślinka mi będzie ciekła do rana ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj si!
    Konsumowany żelek ja na mój gust i słabe nerwy w temacie pająków wygląda strasznie ;) ;) ;)
    A pannice widać wygrzały się na słonku, wypoczęły - śliczne plenerki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyżby się budowała chata z widokiem na jezioro? U mnie widok na jezioro z kuchni i jadalni, no i z górnego tarasu. Twoje lale są urocze, ale butki to chyba trzeba schować na jesień, teraz potrzebne są sandałki i czasem kaloszki. Można też latem po trawie zupełnie boso, bardzo zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jeszcze nie, ale miejscówka już jest ;)
      A u mnie ostatnio jest strasznie zimno jak na tą porę roku, więc butki jak najbardziej adekwatne ;)

      Usuń
  6. Bardzo Ci ładnie w nowej fryzurce:)
    Dziewczyny wyglądają na bardzo zadowolone z sesji zdjęciowej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne zdjęcia <3
    Fajna fryzura, dobrze Ci w niej :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Szelnowskie spojżenie masz Waćpanna... :) A pannice zagoń do pomocy to przyjmniej będą miały powód strzelać focha a ty więcej czasu na bloga... ;D ... ten kurs mnie zaintrygował ...

    OdpowiedzUsuń
  9. No pewno, że tęskniliśmy :) ślicznie wyglądasz i dziewczyny widzę też mają się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tęskniliśmy!
    Brakowało też zdjęć przyrody...
    Bardzo lubię Fen z tymi blond włoskami.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tęskniliśmy:)
    Zdjęcia są cudowne.Wspaniałe masz widoki z okien.:)
    Tak to z życiu bywa, że raz z górki raz pod górkę.Oj, ot życie...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)