wtorek, 21 lutego 2012

Zielona Aria vs Fioletowa Róża

Tak se ostatnio poszyłam
troszku,
a teraz będę się chwalić...
Jestem bardzo zadowolona z tego co mi wyszło :D
Dziewczynom się chyba też podoba..
Zdjęć będzie mnóstwo, bo się nie mogę zdecydować....

Na dobry początek, zielony kombinezonek
 i białe rękawki


Do kompletu są zielone skarpety,
buty zwędziłyśmy Mańkowi :D
 

Strój zakłada się od dołu, nie krępuje ruchów
 


Do całości powstała biała spódniczka 
z podwójną falbaną
 






Bluzka i spódniczka ozdobione są serduszkami
 

Teraz pora na Różę, 
fioletowe paseczki rządzą :D
 


Sukieneczka może być minispódniczką, tuniką lub troszkę dłuższą bluzą
 


Kołnierzyk celowo niewykończony, bo ładnie się wywinął
 a poza tym dzięki temu można włożyć  ją od dołu




Spódniczka jest bardzo uniwersalna
 

Jak mi brakuje trampek, albo glanów dla moich panienek...
Te Mańkowe są za duże i nie trzymają się stopy...
 


Na bluzeczce też jest mała aplikacja sercowa :D
 

A tak prezentują się moje panny razem w nowych kreacjach :D
 


Uwielbiam moje panny,
Choć szczerze powiem że bardzo bym chciała Pullipa...
Ostatnio spora grupa blogowiczów chwali się nowymi nabytkami...
Fajnie że pojawiają się nowe postacie, ale mnie zazdrość zżera... ;)
Nie, no tak na poważnie to...
 ja chcę też lalkę!!!!
:D
Oglądałam obitsu i same głowy Pullipowe...
Niestety okazuje się, że nawet taki "składak" kosztował by majątek...
 Mam więc pytanie:

Kto obecnie się pozbywa którejś ze swoich dam??
Obiecuję że będę o nią dbała ;D
( Oczywiście chodzi mi o kupno, bo wiadomo, że nikt nie odda panny za friko... :D
Choć Święci Mikołajowie są wśród nas... )

Swoją drogą, mam nadzieję, ze kotka Felka się sprzeda...
Wtedy miałabym już jakiś początek...
W marcu mam urodziny, więc może coś się uda wykombinować :D

Dobra, starczy biadolenia, pora do roboty się szykować...

ps.
Bym zapomniała:

UDANYCH ZAPUSTÓW!!
W końcu dziś Ostatki :D

7 komentarzy:

  1. U mnie dzis jest pancake tuesday czyli nalesnikowy wtorek i w tymze momencie pochlaniam nie wiem ktorego juz nalesnika z bita smietana i syropem,chyba skonam:)
    Sliczne ciuszki:) Zwlaszcza ten drugi zestaw,ale od zawsze wiadomo ze lubie skromne dziewuszki:) No i roz:)Pierwsze foty robia wrazenie udanego disco z lat osiemdziesiatych,fajny klimat:)
    Pullipy sa cudne,dopiero na zywo to naprawde widac,mam nadzieje ze Ci sie uda.
    Trzymam kciuki,
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. No nieeeeee- a ja dziś wpadłam na pomysł, by uszyć skarpety Obie kreacje są świetne, choć zaplusowała Róża (fiolet to jeden z moich 3 ulubionych kolorów). A te spódniczki... noż po prostu: cud, miód i orzeszki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahahahaha :D Ja też szyłam cały weekend praktycznie i też uszyłam takie skarpety! :D Zaraz dodaję posta z pierwszą kreacją ;)
    Bardzo fajne stroje ;) Też marzę o Pullipie... Ale na razie chyba sobie dam spokój, bo chcę zebrać wszystkie Monsterki :P Chociaż... W sumie za to co na nie wydam mogłabym kupić nawet dwa Pullipy... No cóż.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe kreacje :). Ja mam na odwrót- przestałem szyć, a robię miniaturki xD.

    OdpowiedzUsuń
  5. Komplecik zielony, a do niego ta bajerancka spódnica mnie uwiódł, świetny jest! Podoba mi się też tunika Róży, żeby nie było.
    Skarpetki to całkiem fajny pomysł, ja mam tyle materiału na ich uszycie, a ciągle zapominam :D


    A szyjesz na maszynie czy ręcznie? Jeśli ręcznie, to jakim ściegiem?

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne ciuszki! Osobiście bardzo spodobał mi się pasiasty zestawik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aria rzeczywiście wygląda jakby dopiero co wytańczyła swoje na disco- bardzo fajnie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń