Przejdź do głównej zawartości

No to siup!!

Obiecałam, więc jestem ;)
Ale rozpisywać się nie będę, nie mam siły...
Choć z drugiej strony muszę...
Ciężki dzień, szkoda słów...
A pisać można by księgę...

Mam apel do młodzieży i nie tylko.

NIE STAĆ CIĘ NA BATONA??
POPROŚ!!
NIE KRADNIJ!!!!

Szczegółów oszczędzę, bo pisać można wiele...
Przez ten incydent mam rewoltę w sklepie, 
muszę zmienić układ towarów na półkach...
Sama...
Szczegół, jakoś sobie poradzę, jak zawsze...

Koniec wywodów osobistych, pora na gwóźdź programu.

Zdjęcia już na podwórku, nareszcie !!

Patrzcie jak pięknie wschodzi słońce





Teraz pannica
 


Laska ma zeza rozbieżnego....


Oraz sporo wad...
Na prawej łapie rękawiczka na dwa palce...
Widzicie ile nadlewów jest??
 

Na lewej łapie minetka,
i znów masa roboty...
 

Chwila wdzięczenia się w słońcu



Ta biała plamka na szyi to uszkodzony plastik...
 

Postawa popękana
 

Kolejna robota, ale włosy niezłe,
tylko "dyscypliny" im potrzeba...
 

...
 

Szyja się rozchodzi...
 

Ogólnie trzeba nad nią popracować.
Tragicznie nie jest jak za taką cenę.
Wiadomo klon to tylko klon, ale ogólnie będzie piękna :D

Dobra, obietnicę spełniłam,
młodzież umoralniłam,
się wyżaliłam....

Spadam i nie wiem kiedy wrócę.
Zapewne jak skończę z nową...

Miłej wiosny Wam życzę ;)

=^-^=

Komentarze

  1. No to trochę pracy cię czeka z tą panienką - trzymam kciuki :)
    Wiosna i u ciebie widzę na całego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jednak Claw lepiej prezentuje się z daleka niż z bliska :P

    a gówniarzy to powybijać...nie cierpię złodziejstwa!współczuję ci nerwów i dodatkowej roboty :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Za niedługo każdy, kto przyjdzie, będzie prosić ;-)

    Co do lalki... Z bliska wygląda to tragicznie, ale z daleka prawie, jak oryginał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wygląda na tym wiosennym słoneczku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzydactwo! Ciekawe co z niej będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeez ale z tych klonów podróbki ;p
    Ukradli coś? Z pewnością był to ktoś niedożywiony ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo nierasowego pochodzenia, ta panna ma cudny kolor oczu! Złodziejom rękę upitoliłabym przy samym tyłku!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)