Przejdź do głównej zawartości

Szydełkowa panna

Powstała kolejna szydełkowa panna.
Moje szydełkowanie ewoluuje :D
Panna ma nos i uszy :D
Czyli towarzystwo się uczłowiecza :D

oki, styknie gadania,
pora na focie :D
Które są całkiem całkiem,
biorąc pod uwagę że pogoda za oknem wygląda tak:


Od czasu do czasu spomiędzy chmur błyskał
błękit nieba :D
 

Ok, przejdźmy do gwoździa programu :D

Oto
RUDA:
 

Gustowne buciki z pomponem :D
 

Wspomniane uszka :D
 

Wdzięczna dama mi wyszła :D
 

Kropeczkowy szał :D
 

Jestem zadowolona z efektu...
 


Reszta brygady zdycha z nudów...
 

Matylda czeka na kuzynkę,
która ma nas niedługo odwiedzić na chwilę ;)
 

Dava wzdycha do telefonu...
D- Czemu on przestał dzwonić...??
 

W pokoju panien troszkę się zmieniło...
 

Imago, poznajesz??
 



Smerfy coś knują :D
 

Kolega jest w trakcie "przemiany"
 

No to tyle na dziś
Do następnego ;)

=^-^=

Komentarze

  1. Bo proszę, jaka z niej wdzięczna pannica ;) Jest świetna, i uszy, i nosek i wszystko inne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello from Spain: awesome rag doll. Very cute. Awesome room. I like your furniture. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczniusia panienka wyszła!!!! :D kiecka się udała znakomicie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka urocza panna ci wyszła :D:D:D
    Poznaję, a jakże :D zanim napisałaś pytanie zauważyłam te naklejki :D:D:D:D
    A panna kuzynka pewnie zdycha z nudów w pudle... tyyy skąd masz zawieszki z wieżą i wiatrakiem? :D:D:D pospiesz się z przemianą brata Davy ;) zapowiada się doskonale :) pokoik cudny :) aaa jeszcze teges miałam spytać - kto przestał do Daviszona dzwonić? :>

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie pogoda podobna, raz słońce raz deszcz jak w hinduskim filmie ;)
    Wcale się nie dziwię, że lalki mają takie miny-utożsamiam się z nimi dziś ;)
    Szydełkowa panna bardzo ludzka, a sukienkę ma bombową :)

    OdpowiedzUsuń
  6. łał chmurki może i deszczowe ,ale jakie piękne , a szydełkowa Panna świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna panna szydełkówna :) To pewnie wina pogody, że lale się nudzą ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…