sobota, 17 grudnia 2011

+ 18!! Miecio zdobywa Merlin :D

Uprzejmie uprasza się młodszą młodzież o niezbyt dokładne wczytywanie się w tego posta ;)

Na dzień dobry a raczej dobry wieczór pragnę zaprezentować poprawioną wersję Mietka :


Zęby w szczerym uśmiechu okazały się być namalowane na dolnej wardze, w dodatku  krzywo... Zmywacz do paznokci ma jednak uzdrowicielską moc i przy odrobinie siły udało się opanować sytuację. Oczy wyszły źdźiebko krzywo, ale to mu nadaje charakteru ;) Jednak lakier do paznokci nie jest najlepszym środkiem do repaintu, ale Mikołaj już poinformowany i pod choinką spodziewam się zastać komplecik farbek akrylowych :D

A teraz proszę się przygotować na long love story z kilkoma zwrotami akcji :D
Z góry uprzedzam, że będzie duuużo zdjęć i to niestety słabej jakości.... Za to mam nadzieję że sama historyjka zrekompensuje ten drobny mankament :D

 Enjoy!!

Blady świt.. Coś ok godziny 10 am... Mietek smacznie sobie chrapie...


Nagle budzi go bliżej niezidentyfikowany dźwięk...

- Aaaaaa!! Co?? Gdzie?? Jak?? To nie ja!!

Dźwięk nieznośnie narastał, gdy na wpół jeszcze śpiący zorientował się ze to przecież jego komórka...
- O madre... Ale się wystraszyłem... A taki fajny miałem sen, ciekawe kto śmie mnie budzić??!


- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!! Merlin!!, opanuj się człowieku!!


- No hej koteczku!!- przeciągnął Miecio
- Cześć! Dzwonię, bo... Chciałam zapytać... Czy masz jakieś plany na dziś?? - zaszczebiotała Merlin
- Właściwie, to nie... Choć myślałem że może mógłbym zaprosić Cię do siebie.... Co ty na to?? Dasz się namówić??
- Ja na to jak na lato!! Mówisz i masz!! Będę za pół godziny. Pa!! - i się rozłączyła.
- Yyyy... Pa... Ludzie!! Za pół godziny!! - rzekł z paniką w głosie jednocześnie zrywając się z wyra w podskokach...


- Spodnie mam, ale gdzie reszta?? Może najpierw pielesze zaścielę...


- Jeszcze poduszki, musi być ładnie...


- Teraz pora znaleźć buty... Gdzieś je widziałem... O! Tu się schowały :D


- Gotowe, buty są... Ale gdzie reszta??


- Przysięgam, że do domu wróciłem kompletnie ubrany... Choć te dziewczyny w barze...


Pięć minut później...
- Nie, no... Ta bluza capi... Merlin będzie tu lada moment...


- I co ja biedny zrobię... Nie mam innej... 
Załamany rozsiadł się w fotelu i duma co by tu zrobić...


Nagle zadzwonił dzwonek i w pokoju pojawiła się Merlin.
- Hej! Drzwi były otwarte, więc pozwoliłam sobie wejść, chyba nie masz mi  tego za złe? Co?
- Witaj!! Pewnie że nie!! Czuj się jak u siebie!


- Mam dla ciebie mały prezencik. Ptaszki mi mówiły że nie masz  w co się ubrać.. - ale mi to wcale nie przeszkadza, ciasteczko ty moje pomyślała M taksując go wzrokiem....- Proszę to dla ciebie.


- Dziękuję bardzo!! W końcu będę miał jakieś normalne ciuchy - wyszczerzył się Mietek - Proszę, usiądź.
- Fajna kurtka!


- O koszulka!!

- Dziękuje bardzo, bardzo mocno! - zerwał się żeby uściskać darczyńcę, ale...
- Człowieku! Weź się opanuj!! Może najpierw się ubierzesz, co??!!


- A no tak... - odezwał się speszony 

Chwilę i kilka wygibasów później...

- I jak się prezentuje??
-Brawo!! - jednak mam oko do ubierania facetów...
 

- Może podać tobie coś do picia??
 - Proszę bardzo. Tylko uważaj, bo to sok porzeczkowy...


Gdy towarzystwo sobie miło i spokojnie rozmawiało, przybiegła ciekawska kotka. Natychmiast postanowiła wskoczyć na kolana Merlin i po domagać się trochę pieszczot....


- Ojej!! Moja nowa sukienka..!! Zniszczona!! A psik!! 
- Spokojnie, bez paniki, zaraz się tym zajmę... Perełko coś ty narobiła??!! - głupi kot...
- Hej kolego!! Co ty sobie myślisz?? Nie będziesz mnie obmacywał!! - zagrzmiała Merlin i niewiele myśląc wymierzyła soczystego liścia Mietkowi...


- Kobieto, weź wyluzuj... Ja tylko chciałem pomóc... Masz tu ręcznik i idź się przebrać... A ja zaraz wracam, tylko nigdzie nie uciekaj...


Dobre pół godziny później Mietek wrócił z koronkową koszulką w ręku...

- Proszę! Nic innego nie udało mi się znaleźć...- zełgał w żywe oczy, a tak faktycznie to kupił to w butiku na dole....
- Ale co to niby jest??- zatrzepotała rzęsami Mer...
- Jedyna sucha i czysta rzecz którą udało mi się zdobyć w twoim filigranowym rozmiarze...


Niespodziewanie przy próbie podniesienia się ręcznik postanowił opuścić swoje miejsce...  ;)
- Aaaa!! Odwróć się!! I to już!! - wrzasnęła Mer
- Już, już.. Spokojnie, nic nie widziałem... Może....


Jakiś czas później...

-Hej, przystojniaku!! Możesz już się odwrócić! - wymruczała słodkim głosem Merlin..

Miecio z wrażenia aż się potknął...


- Moja piękna pani... Jestem cały twój... Twoja prośba, jest dla mnie rozkazem.... - rozkleił się M


- Więc chodź... Usiądź, tu przy mnie... Ja nie gryzę... Mocno ;P


 - Jak sobie życzysz piękna!!


To co działo się później, zostanie między nimi... Choć sądząc po stanie mieszkanka było gorrrrąco ;)


THE END!!

O matulu.... Nie myślałam że aż tyle czasu mi to zajmie... Efekt ogólny mi samej się podoba... 
A co WY o tym myślicie??
Dobranoc :*

11 komentarzy:

  1. Mysle ze jak zawsze Twoje story WYMIATA,no nie ma co gadac,jest super!:] Widziasz,ja tak nie potrafie choc bardzo bym chciala...:)
    Caloksztalt rekompensuje braki w rejestracji obrazu,choc przyznaje ze przydalby Ci sie cos lepszego-w koncu talent nalezy rozwijac:) A talent masz.
    Uwielbiam tu bywac!:}

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję ślicznie za odwiedziny i za miłe słowa!!
    Mam już na oku pewien aparat, ale to dopiero po nowym roku... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszalał Mietek konkretnie :D
    "Bezzębny" wygląda lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no... Wiem, nie powinnam tego czytać, ale lubię Twoje historyjki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha :D I te nogi pod kołdrą na końcu :D Fajnie się czytało :D

    OdpowiedzUsuń
  6. gorrrąco , bardzo fajna historyjka przyznam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. heheh,no no no,niezłe ziółka! że tu niby ubranka,a tu sok,kotek a tu sru -w bety poleźli!hahahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten kotek wiedział co robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. panna taka nieprzystępna, a potem sama mu do łóżka wskakuje, niezłe ziółko! :D Fajna historyjka i Miecio jakby przystojniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. hi, hi...
    jakoś tak wyszło w trakcie sesji :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha, ha, świetna fotohistoryjka! Mnie rozwaliło zdjęcie pt. "Proszę się odwrócić" :D

    OdpowiedzUsuń