Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Tęsknię za tym miejscem... Za Wami wszystkimi... Mój blog bym moim małym światem, cichą, spokojną przystanią w której czułam się bezpiecznie... Teraz nawet nie wiem kto z moich "starych" znajomych jeszcze istnieje i działa w blogosferze... Chciałabym reabimowac mój malutki świat raz jeszcze, tylko czy starczy mi czasu na kolejne zajęcie... Czy będę w stanie publikować regularnie?? Tego obiecać nie mogę... Postaram się.. Ostatnio sporo szydełkuję Efekty bywają różne Np takie: W Telford przyroda poczuła wiosnę i oprócz przebiśniegów koty już marcują... Mech kwitnie... A mi dalej zimno więc robię chusty :D No to dobranoc przyjaciele =^-^=
Czyżby się Kasia przez sitko opalała? ;)
OdpowiedzUsuńDla mnie piegów z dużo, ale wyglądają naturalnie :)
Fajna ta fotka z lustrem.
W piegach jej do twarzy ^,^. Ale ja to bym jej zrobiła bardziej naturalny kolorek ust ;D
OdpowiedzUsuńKasia ślicznie wygląda w piegach jednak radziłabym zrobić trochę inny kolor ust. w którejś książce przeczytałam że każdy pieg to pocałunek anioła: )))
OdpowiedzUsuńPiegi są mega! Sama teraz pewnie dostanę kilka od słońca. :)
OdpowiedzUsuńdla mnie troszeczkę przesadziłaś.
OdpowiedzUsuńpiegi wyglądają naturalnie- jak pocałunek słońca - ale dla mnie też za dużo- zwłaszcza na czole :) ale i tak jest urocza ;) - chyba teraz bardziej mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńOj za dużo- piegusów nie widzieliście? Miałam kolegę, któremu niewiele skóry było spod piegów widać;) Szalenie go lubiłam, bo był przesympatycznym dzieciakiem, więc i Kasia zyskuje od razu więcej mojej sympatii ;) Ino do tak piegowatej panny faktycznie trochę kolor szminki pasowałby bardziej stonowany.
OdpowiedzUsuńHello from Spain: I see you do not feel like writing but the pictures are illustrative. Your Kasia is very pretty. The clothes she is wearing is very pretty. Keep in touch
OdpowiedzUsuńFajna ^^. Lubię piegi, choć pomału mi znikają... A byłem marchewką, a teraz jestem wampir x D.
OdpowiedzUsuńŚliczne piegi, bardzo naturalne :) Jak dla mnie trochę ich jednak za dużo, pozostawiłabym tylko te na nosie i policzkach. Usta rzeczywiście pasowałyby trochę jaśniejsze :)
OdpowiedzUsuńhmm nie obraź się ale wygląda trochę jakby była brudna...troszkę za dużo...
OdpowiedzUsuńA mnie się bardzo podoba, uwielbiam piegusy!
OdpowiedzUsuńPiegi wyszły cudnie, bardzo naturalnie, ale Kasia ma do nich za mocny makijaż (moim zdaniem). Pieguski podobają mi się w wersji dziewczęcej i subtelnej, a makijaż Kasi jest zdecydowanie wieczorowy, plus jeszcze sportowy strój..
OdpowiedzUsuńCałość na tak, ale z lżejszą szminką.
Piegi!!! *.*
OdpowiedzUsuń