Przejdź do głównej zawartości

Ja żyję!! - zakrzyknął Muszu :D

Dla wyjaśnienia Muszu to smok z bajki "Mulan"  :D

Powoli powracam z zaświatów...
Trochę mnie nie było i niestety jeszcze trochę mnie nie będzie...
Szykują się zmiany... 
Ale o tym innym razem, starczy gadania.
Na wstępie parę fotek przyrody:

Para jaskółek które nie dają mi spać....
 

Moje ulubione kwiatki :D
rumianki
 

Oraz ich miniaturki, czyli stokrotki :D
 

Teraz pora na Kasię.
Ciągle się w niej coś zmienia,
i ciągle mi coś nie pasuje....
Wiem jedno, koniecznie chcę nowe ślepka dla niej,
nawet już sobie upatrzyłam parkę, ale aukcje nie poszły po mojej myśli, 
więc muszę się jeszcze trochę wstrzymać....
Chwilowo Kasia prezentuje się tak :


Oczka stonowane, usta spokojniejsze...
Ubyło jej trochę piegów...
 

Szaleję za tą dziewczyną :D
Nowy wig już zakupiony.
Czekamy z niecierpliwością.
 

Moja panna przy okazji okazała się niezłą akrobatką
:D
 


Tyle na chwilę obecną...
Miłych snów!

=^-^=

Komentarze

  1. Teraz wygląda jak dziewczątko, podlotek, jest bardzo delikatna. Tak tez jej ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak,taka delikatna sie zrobila.A jakie ona akrobacje wyczynia.Nawet nie wiedzialam,że te lalki tak potrfia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm - jest lepiej jak dla mnie usta bym jeszcze trochę poprawiła ale górna część twarzy jest piękna - dziewczęca - no tylko te usta...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie ją przerobiłaś :)
    Trzymam kciuki żebyś nas już na tak długo nie opuszczała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie do tej piegowatej urody - pasuje bardziej stonowany makijaż. Teraz Kasia wygląda bardzo naturalnie i bardzo w tym wydaniu mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, teraz jest urocza :) a usta ma takie jak moje - heheh - moje też nie są idealne - taka natura i już:) a kwiatki- cudne- aż zapach poczułam:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Panna jest śliczna!Piegi są słodkie:3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląd ma bardzo ciekawy. Jedno jest pewnej drugiej takiej nie ma, jest unikatowa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie! Metamorfozy są coraz ładniejsze- taka delikatniejsza wersja bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz wygląda wspaniale ;D. A ostatnia poza powala :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakrzyknal tak glosno,ze nawet ja w Szkocyji uslyszalam glosno i wyraznie:]
    Jak Cie nie ma w sieci,to robi sie jakos glucho i pusto:/ Kasia wyglada swietnie,nawet piegi wyszly Ci super!Ciekawa jestem tych oczek bo za zielonymi sama jakos nie bardzo przepadam (w zyciu tez)-:

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ona wyładniała:) Te piegi dodają jej uroku, takiego dziewczęcego wyglądu:) Chyba podłapała trochę promieni słonecznych... Ciekawe cóż to za zmiany się szykują.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie teraz wygląda, w subtelnym wydaniu nie ta sama dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Teraz jej buźka bardziej mi się podoba, szczególnie w otoczeniu długich włosów. :) Jakie oczka dla niej wymyśliłaś?

    OdpowiedzUsuń
  15. Hello from Spain: your doll LIV is adorable with her freckles. Her new hair suits her very well. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  16. Heeej! ile tu zmian!dawwwwno mnie tu na blogach nie było!
    Kasia wygląda super!

    Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Normalnie Livki wcale mi się nie podobały, bo takie jakieś tępe miały pyszczki (bez urazy). Teraz zauważyłam jakie cudowne mogą być we wprawnych łapkach! A teraz mówię serio, serio- mogłabym mieć taką piękność w domu!

    OdpowiedzUsuń
  18. Uważam jak Królik i jeszcze dodam, że odczarowałaś ją i pozbawiłaś wrodzonego zeza u tych lalek.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…