Przejdź do głównej zawartości

Dzisiejszy wschód słońca

Uwielbiam wschody słońca
a dzis udało mi się na tyle wcześnie wstać, aby zrobić kilka fotek
mojego ulubionego zjawiska :D

Uwierzcie, lub nie ale tu nie ma żadnego filtra....
Taki właśnie widok mam co rano z okna :D
 Zdjęcie zrobione po 7 rano


To zdjęcie zrobiłam przed 9, już trochę jaśniej :D

Filtr "cinema - wysoki"


Parka wróbelków,
moszczą sobie gniazdko na zimę :D

Kocham słońce...

Znów filtr "cinema - wysoki"

A tu pan wróbel pilnuje mieszkania :D

Miłego dnia :D

=^-^=

Komentarze

  1. Nie wiedziałam, że po pierwsze mieszkasz w tak cudnej okolicy, a po drugie że robisz takie ładne zdjęcia! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia przecudne, zazdroszczę widoku, naprawdę piękny,aż rano chce się wstawać,co?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne widoki ! jak kocham zachody :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. One już trochę wysoko jak na wschód :D Ale zdjęcia piękne, najbardziej podobają mi się te z ptakami.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale klimatyczne widoczki masz! a wróbelki dokarmiaj na zimę koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…