Przejdź do głównej zawartości

hm.....

Ostatnio mi się trochę namieszało w życiu...
Jakoś to będzie....

Ale nie o tym dziś.
Zapraszam serdecznie do zakładki


Robię wiosenne porządki ;)
Pojawiło się kilka rzeczy w specjalnych cenach.

Zdjęć nie będzie, bo bakteria w magicznym pudełku zdechła.....
A mam co pokazać ;)
Dostałam przepiękną paczuszkę od Ulci,
oraz mam chwilowo nową lokatorkę.

A żeby pusto nie było to też się pobawiłam
tym programikiem do tworzenia Chibi :D

Fenka ala Fox :D


Dobranoc

=^-^=

Komentarze

  1. Fajny z Fen lisek. I ta ośmiorniczka na głowie. XD

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehe,fajna!tylko coś jej się do włosów przylepiło :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowa? Jaka nowa? Jak to nowa? I jeszcze jej nie pokazałaś? Pokazuuuuuuj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mało podobna ta Fenka, ale urocza :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo to pokazuj ;D
    Fen jest słodka jako lisek, chociaż ma za krótkie włosy ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że szybko Ci się wyprostuje w życiu.

    Napisz mi proszę, czy Twoja praca SILK jakoś się nazywa?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)