Przejdź do głównej zawartości

Polar to wdzięczny materiał

Ten post miał być jutro, ale nie wytrzymam....
Muszę sie pochwalić wczorajszą i dzisiejszą produkcją :D

Zapraszam na SPAMik :D

Czekoladki


Mleko z truskawką
 


Biała czekolada
 

A teraz werble poproszę!!
Tatataataaaa!!

"Króliko-kłapcie" :D
 



Zdjęcie "rodzinne"
 

No to się pochwaliłam i mogę iść spać spokojnie :D

Dobranoc 

=^-^=

Komentarze

  1. Widzialam to juz wczoraj ale dalej jestem pod wrazeniem! Ja tez tak chce sie naumiec!!!!!!!!!!!!

    Tak,wiem,bulka z maslem i dwie minuty roboty :D Phi :) Nie dla mnie raczej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo,jakie słodkie!!! :) kapciuchy boskie i biała czekolada!

    OdpowiedzUsuń
  3. O ja cie te króliki mnie rozwaliły, są cudowne <3 Chcę takie!!
    Gratki talentu ja takiego niestety nie posiadam xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne, a 'biała czekolada' i kapcie-króliki są najlepsze. ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne, a kóliczki to już w ogóle wymiatają :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaaaakie śliczne :-) wszystkie, królicze kapcie wymiatają :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej to dobrze:) Nie zmarzną jej nóżki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boossskie! Króliki są cudne, chcieć! ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. "Gdzie jest kawa!..." - przemówiło do mnie trzecie zdjęcie od końca :D

    Świetne! Króliki podobają mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Biała czekolada" --> zakochałam się w nich *_*

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooo są cuudowne! Też chciałabym tak umieć ;-;

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowność *o*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale słodkie :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne! Króliko-kapcie świetne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. hej
    cudne są kapcie - króliczki .
    pozdrawiam ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Króliko-łapcie są cudne! Chcę takie dla siebie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. króliki wymiatają! śliczne papciochy :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hello from Spain, great work. You are very good. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  19. Oficjalnie! Padłam trupem!!!
    Piękne butki ale królicze łapcie mnie powaliły :D
    Gratuluję pomysłu! REWELACJA!

    OdpowiedzUsuń
  20. Króliczki są the best! Świetne po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  21. Great beat ! І would like to apprentice while you amenԁ your web site, how could i ѕubscribe for a blog ωebѕite?
    The account aiԁed me a acсeρtable deаl.

    I had been a lіttle bit acquaintеd of this youг broadсast provideԁ bright clear idea

    Αlsо visit my homepage - payday loans

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)