środa, 28 sierpnia 2013

Pan Kot

Dziś spotkało mnie szczęście w nieszczęściu...
Nieszczęściem są moje zęby,
które nawet dentystę przyprawiły o strach w oczach....
A mnie wręcz o szewską pasję...
Ale miało być o szczęściu ;)

Dziś rano przywitała mnie mgła...


Potem był piękny wschód słońca


Dzień w robocie, jak co dzień...
Nudy...

Wróciłam do domu...
Zjadłam papkę na obiad,
 bo przez zęby nic prawie jeść nie mogę...
Łyknęłam leki, zapiłam kawą....
(nie krzyczeć...)
Poszłam dać jeść psu...

A tu niespodzianka!
Pod domem siedział kotek...
Mały, słodki, samotny....
Zakochałam się...


Kolega ma ok 4 miesiące...


Piękne złote oczy...
 

Od razu się zaprzyjaźniliśmy :D


Kochana mordka....
 

Do domu zabrać go nie mogę....
Nie dociekajcie czemu...
Mam zamiar go dokarmiać.
Może mu się spodoba i zostanie ze mną ;)

Trzymajcie kciuki :)

=^-^=

14 komentarzy:

  1. jejuśku jaki ładniusi :* wiesz,że ja kocham kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, jaka śliczna kocina! :3 Uwielbiam takie tygryski ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny tygrysek :) Zdrowiej :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak ci zazdroszczę tej kociej znajomości, że aż mnie żołądek boli ;( Kocham misie - pysie ale nie moge mieć kota. Rozpaczliwie tęsknie za moimi... Jak mu dasz na imię? Poszmotruchaj go ode mnie... proszę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu do mnie nie przyjdzie taki gość?! Ja bym go przygarnęła! Mam wielką, kocią dziurę :((
    Zdrowiej kobito! I mam nadzieję, że Tygrys zamieszka przy twoim domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też ostatnio miałam przeboje z zębem... Najpierw wizyta na ostrym dyżurze stomatologicznym, a potem kilka stów za leczenie kanałowe :/

    Kosiu jest przesłodki, chcę takiego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna kicia ^^
    Mam nadzieję, że z zębami się poprawi :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny kociak :) Ja też mam takiego dochodzącego na posiłki już od początku wiosny, nazwałam go Wacek i jak tylko nas zobaczy z psem na spacerze to zaraz do nas przybiega. Idzie z nami do domu, albo czeka pod blokiem na jedzonko. Jest bardzo mądry, niestety do domu też nie mogę go zabrać :(
    Zdrowia zębowego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej... Jak ja uwielbiam wszelkie psiska i kociska... Mam nadzieję, że zostanie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny jest! uwielbiam koty, całkiem możliwe że sama przygarnę jednego na zimę, właśnie nad tym pracuję:) tylko rybka syna nie będzie zadowolona :P pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. To jakaś kocia epidemia grasuje. Mnie też niedawno pewien kociak znalazł...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej *_*
    Słodziak jak nie wiem <3

    OdpowiedzUsuń