Przejdź do głównej zawartości

Magic loop

Dostałam wczoraj od mamy 
"druty na smyczy" :D

A oto efekt pierwszej mojej zabawy z tym ustrojstwem....
Nie śmiać się, wiem że krzywo,
wiem że jeszcze trochę muszę pokombinować,
ale zadowolona jestem z pierwszych efektów :D

Feniś siedzi sobie na poduszce, 
którą uszyłam już jakiś czas temu.


Nawet ściągacz mi wyszedł :D
 



 Sexi lady :D


Idę dalej się bawić :D

=^-^=

Komentarze

  1. A kto ci pokazał magic loop? no kto? :D
    Bosssski kolor i fajny fason :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A taka jedna fajna pani ;)
      Dziękuję :* :* :*

      Usuń
  2. ojejku śliczna laleczka

    zapraszam jak znajdziesz chwilkę
    http://highwaytoworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dojdziesz do wprawy kochana i będzie super!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak jest super,ja w życiu nie umiałabym zrobić czegoś takiego;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze a ja nadal ubolewam nad drutami - mam wszystkie rodzaje itp i nawet dziergać coś już umiem, ale zwykłe kwadraty czy prostokąty i nijak nie wiem jak zrobić jakiś ciuszek i co najgorsze zakończyć robótkę :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja uwielbiam Twoje sweterki, a rózowy jest cudowny, masz talent do szycia, jest niezwykle urodziwy ten komplecik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie krzywo? Ja nic takiego nie widzę...Pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja podziwiam wszystkich którzy potrafią na drutach czy szydełku coś wydziergać a jak chodzi o takie rozmiary to już słów podziwu mi brak;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolor tego sweterka! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na pierwszy raz, to i tak super wyszło! Śliczny kolor sweterka, podkreślił urodę Fen.;)

    OdpowiedzUsuń
  11. hej
    supcio wyszło , świetnie lalka się prezentuje .
    pozdrawiam i życzę miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  12. nooo! masz druciory!!! ja nadal czekam,aż pojadę i sobie kupię :P heheheh :) kolor super i fason!Fen wygląda very sexy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam cię ! ja nie potrafię dziergać :D to dla mnie czarna magia , heheh podziwiam takich ludzi !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…