Przejdź do głównej zawartości

Kilka nowych fotek

Oj potrwa zanim w pełni pojmę "magię" namiotu...
Ale w końcu nie od razu Paryż zbudowali....

Bez dalszych dywagacji...
Fotki raz proszę ;)















Tyle na chwilę obecną :D

Wsiego "naj" w Nowym Roku ;)

=^-^=

Komentarze

  1. ślicznie zdjęcia!!!To ostatnie mnie ujęło za serduszko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna z niej pannica :) zgodzę się z Urshula :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello from Spain: the photos are beautiful. Your doll looks like a supermodel. She is very cute,. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawzajem :3 Dokładne zgadzam się z Urshulą :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia w namiocie fantastyczne, znacznie lepsze od wcześniejszych.
    Urocze naprasowanki, szczególnie ta z króliczkiem. Jednak najbardziej podoba mi się komplecik z ostatniego zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia sa rewelacyjne! Mnie za nic w świecie nie chcą wyjść takie jasne mimo, że mam 2 lampy po 400 watt...

    OdpowiedzUsuń
  7. Aww, uwielbiam jej ciuszki, strasznie mi się podobają :3 Uwielbiam patrzec na nie, ślicznie szyjesz Gałagutku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne zdjęcia :-) ale bluzy cudowne, zdolna jesteś :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. hej
    wszystkie zdjęcia są super ..
    ostatnia fotka mi się bardzo podoba .
    pozdrawiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. w czapeczce ślicznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialne bluzy uszyłaś!
    Fen wygląda w nich fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieźle się rozkręcasz! ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja cudna Fenka <3 Super ubranka, rozszalałaś się na dziko :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ostatnie zdjęcie najlepsze :3 podoba mi się jakosc tych zdjęc ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. bluza z króliczkiem boska! czapka też cudna! śliczne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hello there, Ι fοund your wеb sіte by the use of Google ωhilst ѕeaгching for a compаrable matter, your wеbѕite came up, іt seems to bе greаt.
    Ι haѵe bookmaгκed it іn my googlе
    boоkmarks.
    I am no longer certain the place you аre getting your info, however great topіc.
    І must spend a whilе finԁing out much mоre or understanding morе.
    Тhanks fоr magnificent info I ωas searching for this іnfo for my mіѕsiοn.


    Feel free to ѵіѕit my web site; payday loans

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…