Przejdź do głównej zawartości

Kratka

Nowe kiecki powstały w sobotni, nudny wieczór,
oraz równie nudną i samotną niedzielę....

Materiał w kratę, internet...
Dwie połamane igły, pokłute paluchy...

Igła pod paznokciem, ścięty kawałek skóry z palca, 
sławnymi już chyba nożyczkami.....

Tona ścinków papieru...
Robiłam wykrój....

Jak widać humor mnie opuścił...
Nie wiem kiedy wróci...

Szczegół...

Pora na fotki ;)

Feniś prezentuje nowe wdzianko...
Nowy model....
Faza testowa....


Ciut krótka, ale fajnie wygląda :D

Mati nie gorsza też ma swoje wdzianko.
Podejście drugie....
I spodnie...

- E włala!! Jestem boska!!

Rękawki bufki...


Grochy rządzą!!

 Sukienka + spodnie



Bez spodni 


Jeszcze jedna


- Długo jeszcze?? Głowa mnie już boli....

Jeszcze jedna kiecka, jakby komuś było mało.....
;-P


Na koniec portret rodzinny ;)


Tyle...
Wdzianko i grochy już sprzedane ;)
Dziękuję za udaną transakcję ;D

Pa!!

=^-^=

Komentarze

  1. Nie dziwię się, że ubranko w grochy już sprzedane ^^
    Najpiękniejsze ze wszystkich, choć i tak każde wdzianko ma w sobie coś wyjątkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :D:D:D a szczęśliwym nabywcą jest.......tratatatatata! JA! :D pięknie wyszło,dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne są te Twoje ubranka. Osobiście zakochana jestem w kratkowej sukience Mati ze spodenkami <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Komplet w kropy skradł me serce <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne ciuchy szczególnie sukienka w grochy rewelacyjna i do tego te groszkowe pantalonki...super !!!
    Krateczki uwielbiam , do tego takie kolorowe :)
    Zdolniacha jesteś ^^
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wdzianka w kratkę są świetne! Ja też chcę takie! :) Uwielbiam taki krój. I do tego ta śliczna tkaninka w kratkę...

    OdpowiedzUsuń
  7. hej
    wow super wyszły ci wdzianka , pozdrawiam
    ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie bomba!
    Kreacje warte obciętego palca ;)
    Na paskudny nastrój polecam czekoladę (albo śledzia, jeśli jesteś "wytrawna") ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie ciuszki są świetne! Materiał w kratę bardzo mi się podoba.:)
    Najbardziej urzekła mnie sukienka w grochy!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne te ciuszki, uwielbiam takie kolorowe :3 Są boskie, pierwszy strój mi sie najbardziej podoba ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjne ubranka! Najbardziej mi się podoba ta sukienka w groszki. I choć pokłute palce są, efekty świetne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie cudowne, ale moim zdaniem najładniejsza ta w kwiatki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sukienka w grochy jest BOSKA.

    Ja Ci cos pwoiem teraz;Ty wez wywal te nozyczki :D Kiedys sobie nimi palca odetniesz (tfu,tfu!)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hello from Spain: I like the dresses. They are very trendy designs. I love polka dots. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie podoba mi się sukienka w grochy :3
    A wszystko inne również cudne :D

    OdpowiedzUsuń
  16. sukienka w grochy jest przecudna ! w ogóle wszystko super.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)