niedziela, 5 sierpnia 2012

BLS - 5 - czerń

Czarny kociak:
 (bo kto powiedział że czerń musi być smutna?)


A teraz pora na resztę czarno-kociej sesji zdjęciowej oraz kilka okoliczności przyrody....

Wczorajszy zachód słońca nad jeziorem Rajgrodzkim :D
 

Ukochane storczyki mojej mamy, 
kwitną jak szalone....
 


Pora na Kasię wdzięczącą się na drzewie :D

w wiśniach....
 

na trawniku....
 

przy skalniaku....
 

- O! Ładny kwiatek :D
 

na suchej wiśni....
 

nieoczekiwany gość...
 

- Ojej! Jak tu wysoko!!
 

- No i jak ja mam stad niby zejść??!!
 

Fin!

Miłego popołudnia

=^-^=

14 komentarzy:

  1. Ależ nie musi :) Pierwsze zdjęcie bardzo fajne. Zastanawia mnie pochodzenie tego 'kostiumu'...

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kostium!!! W taki upał byłoby Kasi w tym gorąco, ale na szczęście jest z plastiku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, nic dodać, nic ująć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sympatyczny z niej kotek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne zdjęcia! Kiedy zobaczyłam pierwszą fotkę i zanim przeczytałam, że to kociak to myślałam, że to niedźwiadek ;o ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam czarne kociaki - sama mam jednego :)

    PS. Zapraszam na nowy post :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zdjęcia :D A zdjęcie ważki - genialne! ^^ Podziwiam, że udało Ci się ją uchwycić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kici, kici, mrauuuuuuu :) Uroczy kociak!
    A ja cały weekend spędziłam nad Krzywym Rajgrodzkim, nie pierwszy i nie ostatni w tym roku zresztą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zapraszam nad Rajgrodzkie :D
      też jest pięknie :D

      Usuń