Przejdź do głównej zawartości

Dziś króciutko

Dziś pracowałam nad prasowankami...
To nie takie łatwe jak się wydaje....
Znaleźć fajne obrazki nie jest trudno, 
ale obrobić je i potem odpowiednio dogadać się z drukarką...
Gdy udało mi się już wszystko dograć, drukarka odmówiła współpracy...
Chochliki czuwają!
Prawie dwie godziny walczyłam ze sprzętem....
Udało się  :D
Wycięłam kilka sztuk, i nawet udało mi się kilka przykleić :D
Ale zszyłam tylko jedną....

Starczy gadania, pora na focie :D


Zwierzakowo z małpką

 

Gwieździste niebo

Fen mi się zamyśliła....


Dziewczyny mają słów kilka:

- W poniedziałek, lub wtorek  Enos Fae i reszta brygady niech czeka na listonosza ;)


Pozdrawiam i życzę miłego wieczorka :D

=^-^=

Komentarze

  1. Enos Fae i reszcie brygady z Imago na czele opadła szczęka ;) kochamy was :*
    Małpkowo i gwieździście cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocza ta bluzeczka z małpką. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szalejesz dziewczyno ale jak cudownie :) Piękne ubranka ostatnio poszyłaś - zazdroszczę talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też się strasznie podoba ta małpiata bluzeczka:) W Ocelota:D

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja dodam, że zawsze ja patrzę na Kasię to myślę - ależ ona urocza;) pozdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasia to chyba najładniejsza livka jaką w życiu widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gwieździste niebo hmm.... sama się rozmarzyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna ta bluzeczka z małpką! Taka zadziorna ;) a gwieździste niebo po prostu cud miód i orzeszki!!! Podoba mi się coraz bardziej na twoim blogu - lepsze zdjęcia, ciekawsze stroje no i lale pozują coraz lepiej - chyba nabrały już doświadczenia! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ cudna bluza z małpeczką!!a i ta połyskliwa jest super! Fen to wdzięczna modelka,nie ma co!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hello from Spain: I love the shirt with the image of the monkey. All your creations are beautiful! . Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  11. 4. i 5. zdjęcie jest niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale super, nie wpadłabym , żeby z tego brokatowego materiału uszyć bluzę! Zgapię na 100%
    Widzę że się dogadałaś aparatem, bo super fotki robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oszalałam dla Twojej Katie! Nie moge uwierzyc, ze to ta sama laleczka ktora siedzi sobie u mnie w pokoju i to z tej samej seri.
    Jest przesliczna:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)