poniedziałek, 17 września 2012

Wróciłam i zostaję!

No i moja przygoda z Białymstokiem skończyła się fiaskiem...
Gdyby nie spotkanie z Elianką, mogłabym śmiało rzec,
że to był zły pomysł...
Zdjęcia z naszego spotkania widzieliście już u Elianki,
moje zdjęcia nie są tak dobre, ale kilka wstawię :D



Ja przecież nic nie robię....
 

Mały wypadek ;)
 

Sufit w kawiarni mnie zachwycił, śliczny prawda?
 

W parku było świetnie
 


Gdy robiłam to zdjęcie, zjawiła się męska drużyna sportowa...
No cóż, trza było zebrać majdan i udać się w dalszą drogę...


Tyle z moich marnych zdjęć...


Ze spraw bierzących.
Wróciłam do domu, mam masę pomysłów.
Elianka obdarowała mnie obłędnymi materiałami,
oraz przecudownym sweterkiem i szalem dla Fen.
Sweterek i szal pokażę przy najbliższej okazji.

Jeszcze raz gorąco dziękuję Ewelinko za przecudne spotkanie :D
Mam nadzieję że uda nam się to powtórzyć :D

Na chwilę obecna to tyle.
Może wieczorkiem coś jeszcze skrobnę,
tylko najpierw muszę obfocić moją troszkę zmienioną modelkę ;)

Miłego popołudnia

=^-^=

16 komentarzy:

  1. Ja też mam nadzieje, że szybko uda nam się spotkać znowu, bardzo mi sie podobało. Szkoda, że nie będziesz już mieszkać niedaleko :(

    OdpowiedzUsuń
  2. O, to czekam na efekty szały twórczego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj! Szkoda, że ci nie wyszło ale cieszę się jednocześnie, że jesteś na blogu znów. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się, sufit jest boski:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać że było super :D Tez bym tak chciała ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia, jak zawsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: I envy! Always fun to be with people who have our same hobby. The photos in the park are very nice. . We keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  8. dawno Cie nie bylo :3
    fajny ten sweterek z sowkami :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję miłego spotkania i fajnych zdjęć (sufit w kawiarni rzeczywiście świetny) :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale wam zazdroszczę spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie,że mogłaś się spotkać z kimś tak pozytytwnie zakęconym jak Elianka :) a niepowodzeniami,nie przejmuj się,one nas uczą pokory....

    a ten kawiarniany sufit wygląda jak olbrzymie różowe meduzy :P

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja mieszkam w Białymstoku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje miłego spotkania.Przyznam ,ze takie spotkania uskrzydlają.
    Zdjęcia fajne a sufit ..wygląda jak olbrzymie meduzy:)

    OdpowiedzUsuń