Przejdź do głównej zawartości

Trudny tydzień...

Powoli dochodzę do siebie...
Przebiłam palec igłą która mi pękła w trakcie szycia...
Złamałam dwie igły w maszynie....
Mój kumpel miał wypadek i nie wiadomo czy będzie widział....
Z resztą...
Nie będę Was zanudzać szczegółami...

Z lepszych wieści natomiast jest to, że dziś dotarł do mnie statyw...
Zakupiłam też trzy arkusze brystolu...
Szyć nie mogę, ale sesja była...
Tak więc zapraszam na SPAM,
tak spam, bo zdjęć sporo i nie tylko lalkowych ; )


Wtorkowa mgła o poranku

Rabatka  którą widzę z mojego okna

Dorwałam program do obróbki zdjęć...

Eko-korale

Flesz czasem nie jest zły ;)

Makro działa cuda...

Pomaga uchwycić piękno chwili....

Idealna sceneria do horroru....
Czas się przyzwyczaić do tej niesamowitej postaci wody....

Marcinki się dziś wygrzały w słoneczku...

Hortensje od cioci C.

Najlepsze jest to, że na jednym krzaku są całkowicie dwa różne kwiatostany.....

Teraz pora na Fenisiowy spam ;)

Zabawa z cieniem


Nowa fryzura



 Kolejna zabawa programikiem



















 To tyle...

Miłej nocki

=^-^=

Komentarze

  1. makro naprawdę jest fajne;) na niektórych zdjęciach czuć nastrój, a modelka naprawdę pozuje;) przeróbki też bardzo oryginalne- co to za program?

    OdpowiedzUsuń
  2. super zdjęcia!!!!!!!!!!!! ach och i etc pięknie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia o poranku! Aż się chce to zobaczyć "na żywo".

    OdpowiedzUsuń
  4. ta mgła jest faktycznie jak z horrorów! :D a Fen wyglądsa bardzo młodzieżowo w takiej fryzurze

    OdpowiedzUsuń
  5. Wwwwoooowwwwwww,jestem pod wielkim wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ci wychodzi obróbka. Feniś widzę coraz chętniej pracuje, czyżby zobaczyła, że nie ma wyboru :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pierniczę! Biednaś! Tulę i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymam też kciuki za twojego kumpla. Mgła zjawiskowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hello from Spain: I like many photos of the flowers and your dolls. Your dolls are very beautiful .. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuję koledze...:(
    Świetne zdjęcia laleczki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne oczka ma Twoja laleczka, współczuję z powodu wypadku.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)