Przejdź do głównej zawartości

Dama w czerwieni

Oj, szaleję!!
Dziś już drugi post, ale właściwie to mamy już jutro, bo na zegarku już po północy :D Ja po prostu nie mogę się powstrzymać, muszę się pochwalić :D
Zawędrowałam dziś do naszej pasmanteryjki, gdzie urocza pani Basia robiła wiosenne porządki. Dostałam mały woreczek z niespodzianką. Dostałam kilka par nadgryzionych zębem czasu i upaćkanych łapkami kupujących podkolanówek dziecięcych :D
Ma się ten fart!!
W domu wszystkie trafiły do miski z proszkiem do prania i teraz są jak nówki sztuki :D
Trzy sztuki już wykorzystałam...
 Powstały trzy pary rajstop, kiecka i jedna bluza. Bluza nie ze skarpety ;)

Pora na fotki:

Dama cała w czerwieni :D
Ten komplet powstał w całości z podkolanówki :D


Rajstopki, kiecka i bolerko
 



Sexy lady :D
 

A tu rajstopki numer dwa.
W urocze paseczki, plus wspomniana bluza :D


Bluza w myszki i serduszka
 


Mój miś z Coca-coli :D
Uwielbiam pluszaki...
Kiedyś miałam ich prawie 400 sztuk...
 

Mój słodki pyszczek...
 


- Misiu... Daj się napić.... Proszę :D
 

Laski dwie :D
 

Moje siostrzyczki.
Na tym zdjęciu wyglądają jakby to Róża była młodsza....
 

Dobra tyle chwalipięctwa, pora spać...
Dobranoc
=^-^=

Komentarze

  1. Niezly lup!!! Super ciuszki powstaly z niego. Bardzo podoba mi sie bluza!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak Ty robisz te rajtuzy? Ja nie mogę do tego nadal dojść:/ Te w paski bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale z Ciebie farciara! Gdzie można takie łupy dostać?

    Ubranka super są, masz niezłe tempo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nooooo gratulować szczęścia :)
    Bluuuuuza w myyyyyszki - awwww ^^ uwielbiam takie słodkie bluzy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. drugie rajstopy są super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie fajne ciuszki :) Ze skarpetek, podkolanówek i rajstopek można cuda wyczarować. I sprostać wymaganiom naszych małych naciągaczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O_O !!! jaką ona ma bluzę wspaniałą!!! chcę ten materiał!!! ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Rajstopy w paski wymiataja!!!!
    Cudne ciuszki,jak zawsze pokazujesz same cuda!!


    Z kazdym postem coraz piekniej,ciekawa jestem jak Ty to robisz??!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe ! Ja ze skarpetek nie szyję- w lumpie same białe i czarne xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Myszkowa bluza... Śliczna :D Wszystko super :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam z Hiszpanii: Gratulujemy kreacji. Podobało mi się pończochy. Też mam misie Coca Coli. Mam blog poświęcony Barbie zapraszam można wiedzieć: all4barbie.blogspot.com Jeśli nadal jesteś w kontakcie z blogu do blogu.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne!
    tylko zamieniłabym panny kreacjami :D do różowej bardziej pasuje mi bluza, a do ognisto-włosej czerwona kiecka ;3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…