Przejdź do głównej zawartości

Róża szaleje

Na doberek będzie tęcza...

Co prawda wczorajsza,
więc może trochę nieświeża,
 ale za to piękna...


W dodatku podwójna!!
 
 (autentyczne kolory)

Została wywołana, tym oto
zachodzącym już słońcem...


Miałam się Wam pochwalić że we wtorek
zostałam poproszona o zrobienie "wystawy"
(jak to dumnie brzmi...),
ale właściwie nie ma czym się chwalić....
Organizator dał plamę!
ps.
Ewelinko kochana dziękuje za pomoc :*


Tyle z mego marudzenia.
Pora na tytułową Różę...

Słoneczko świeci, słoneczko praży,
a pan wiatr robi co chce....
Róża z resztą też się wygłupia...

Sesja zaczęła się całkiem normalnie...
Różyczka była grzeczna i niewinna...




No spójrzcie tylko...
Aniołek...



Pan wiatr zaczął figlować....
 


Niestety, po małej zmianie scenerii...
 

Róża ...
 

... poczuła ...
 

... zew natury ....
 

Spodobało jej się to...
 

Fotki 18+

Panience przygrzało...
 

To chyba udar słoneczny ;p
 

 Chwila w cieniu, przyniosła opanowanie...


The End!

Na wszystkich zdjęciach z udziałem Róży nałożony jest 
wysoki filtr kliszowy CrossProcess.

Dziękuję za uwagę i lecę na stragan po obwarzanki :D
I lizaki z makiem :D
Mniam!!

=^-^=

Komentarze

  1. Świetna sesja:) Róża to energiczna panna;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany,goraco!!! LOL Piekna tecza mniejsza z tym czy wczorajsza dzisiejsza czy tez sprzed miesiaca ale za te lizaki z makiem to zamorrrdduuuje!!!!!!! Skrecilo mnie z zazdrosci!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. No kurczę... Taka ładna pogoda, a ja siedzę chora w domu... Dobijające :/
    Fajne zdjęcia! ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Róża jest piękną kobietą i dobrą modelką. Gdybym była producentką obuwia - zaangażowałabym ją do rekamy czerwonych szpilek... Piękny Rustiko -l Red

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post specjalnie dla Ciebie Ciociu Lusiu :)
      Te szpilki to moja ulubiona para, są po prostu cudowne ;)

      Usuń
  5. Ostatnie foto szalenie mi się podoba :)
    A twoja wystawa super wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sesja! W sumie Róża to modelka, więc nie możesz je niczego zarzucić. W tym zawodzie trzeba mieć w sobie trochę kokieterii ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Róża ma piękną suknię, sama bym taką chciała, cóż figurę taką to ja miałam jakieś nooo ... dzieści lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  8. no ładnie tam u Was przygrzało co niektórym! :) Dawno Róży tu nie było,więc miło ją znów zobaczyć!

    wystawa wyglądała super,szkoda,że organizator "dał ciała" :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniała tęcza.
    Rewelacyjne zdjęcia wykonałaś. Co za modelka,hm, co za pozy...:)
    Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. hej
    sesja zdjęciowa ....ekstra ...lalka wyszła na zdjęciach jak żywa modelka .
    A tęcza to na szczęście
    pozdrawiam
    ps. wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowna tęcza, a róża cud miód i orzeszki =^.^=

    OdpowiedzUsuń
  12. Róża prezentuje się pięknie! Kapelusik i sukienka super Ci wyszły.
    Zdjęcia z tęczą śliczne.:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)