Przejdź do głównej zawartości

Wizyta :D

Jak już widzieliście u Elianki, jej brygada zawitała u mojej :D

Ja zdjęć za wiele nie mam, ponieważ byłam tak zaaferowana ogólnym zachwalaniem mej mieściny, 
że zapomniałam o robieniu zdjęć ;p

Wszystkiego nie pokażę, ponieważ musi zostać mała niespodzianka ;)

Po przybyciu na nowe "molo", Feniś rozsiadła się w cieniu....
 

Podziwiała mini-regaty, rozgrywane akurat na naszym jeziorze.
 

Na tej Venusce bez żagla stał sędzia
 

Feniś poderwał się z miejsca i  postanowiła trochę im pokibicować


- Ahoj!! 
 

- W górę żagle!!
 

Gdy spojrzała nieco w dół, zobaczyła ten malowniczy obrazek:
 

- Młoda już szaleje, a ja zostanę starą panną!!
 

 CDN...


Druga część wyprawy, bardziej mleczna :D


Słodzinka Nul w wianuszku zręcznie utkanym przez Pana G.
 

Widać młoda ma parcie na szkło... ;D
 

Nul nie mogła się powstrzymać...
 

Dwa najsłodsze pyszczki niedzielnego  spotkania


Na koniec Feniś podkradła wianuszek,
stwierdzając że to ona jest główną Nimfą na tej łące...

(bluzeczka sponsorowana przez kochaną Eliankę)
 

Na koniec zadowolona z siebie ja :D
 


Oj będzie się jeszcze działo....
:D

Miłego wieczorku!
=^-^=

Komentarze

  1. świetne lalki i piękne zdjęcia ;) i masz super kolor włosów! :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. No,no twoja "panna foch" ma branie xD

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ fajne spotkanie! :) Fenka to rozbójnica,nie ma co,a Młoda korzysta :P
    a ty masz mega marchewkowe włosy! :) podobają mi się!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia:) Wasza wyprawa musiała być cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. widać, że wyprawa udana... a fotki mleczami takie typowo letnie :-) zazdroszczę słońca :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia. Zwłaszcza mat podrywający młodą (albo odwrotnie) i fenka w wianku. Jaki ty masz przesympatyczny "pyszczek". ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: great pics and awesome dolls. Keep in touch...

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę że wyprawa się udała ;)
    Nie dziwię się że młoda ma parcie na szkło jak taka śliczna jest ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Gałagutku, jaki masz cudny kolor włosów :) Super fotka, widzę, że fajnie się bawiłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudne panny! Ale ta w za małym wianku z mleczy, to najbardziej mi się podoba! ;))
    Majówka znaczy się była udana :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)