piątek, 27 stycznia 2012

Kocie opowieści dziwnej treści

Postanowiłam sprawdzić, czy strój kota da się zdjąć...?
Się dało :D  
No więc, trza było sprawdzić, czy owy strój da się włożyć na inną lakę..?
Ano się dało :D
Więc oto przedstawiam Państwu...

Nowego Kota w rodzinie ;)









Ten facio mnie zadziwia, sam stoi, siedzi sobie na niewidzialnym stołku a w dodatku ma niesamowite poczucie równowagi. Nawet w tym stroju potrafi sam stać, co z resztą widać na zdjęciach powyżej.
Strój też mnie zdziwił, bo Arti to kawał chłopa a jednak w strój wkomponował się idealnie :D
Róża przyszła się poprzyglądać i wręcz nie mogła się powstrzymać urokowi Artiego, dobrze że Maniek tego nie widział ;P







Tak więc miłe, dwie uśmiechnięte buźki mówią wszystkim dobranoc :*

8 komentarzy:

  1. Ten kotek o wiele bardziej mi się podoba! Kencio zyskał w tym stroju niezaprzeczalnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Mono :D
    Ależ miałaś świetny pomysł z tym strojem kotka - i jakie wykonanie! Zachwyca mnie to kocie wdzianko xD

    OdpowiedzUsuń
  3. To juz sie zrobil niezly kocur!Mrauuu!
    A ja sie zastanawialam,jakim cudem go posadzilas na tym niewidzialnym stolku,mimo wszystko i tak jestem w szoku ze on tak moze!Co do kociego stroju nadal siedze z kopara opadnieta na maksa,juz za sam pomysl powinno Ci sie dac Nobla!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha, ha ale Kenio zabawnie wygląda, super pozy i wogole ostatnie, gdzie siedzi kotkowi na kolankach świetne.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie wygląda :D Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń