poniedziałek, 16 stycznia 2012

Znów te p**** problemy techniczne...

Witam wszystkich!!
Tak więc znów mnie wcięło i to chyba jeszcze nieprędko powrócę do regularnego pisania...
Wyjaśnię dlaczego...
(Ostrzegam będzie marudzenie...)
Ostatnio Rajski Gród nawiedziły wręcz huraganowe wiatry, ulewy a ostatnio nawet śnieżyce i co za tym idzie nie było prądu, mało tego.... nasz dostawca internetu, stracił nadajnik i w związku z tym nie było internetu.... ale to jeszcze nie wszystko...  najgorsze jest to że komputer mi się spalił... teraz działam na pożyczonym sprzęcie, który niestety "ma zaskok jak świnia podskok... "
Starczy biadolenia  :D

Zakupiłam nową pannę. Straszydełko wyglądało tak:





Stawy podcięte, "spawy" zostały wygładzone skalpelem i bloczkiem. Co chyba najważniejsze dostała nową głowę od jakiegoś trupka. Obecnie nowa panna wygląda tak:

Nowe stworzenie wabi się Lola.
Rzęsy już miała, ode mnie dostała piegi i nowy kolor ust


Oraz nową fryzurę
(od lewej: mały warkoczyk, kłos, gruby warkocz i warkocz z warkoczyków)

Różowe pasemko to też moja robota....


Aż dziwne że panna za 6pln miała takie rzęsy piękne....






Zabawa igłą i nitką zaowocowała getrami

Jej buźka jest urzekająca, w oryginale miała niebieski oczy a po drobnej ingerencji ma orzechowe


Na koniec jeszcze 2 zdjątka pozującej Loli


Poza tym ostatnio znów zaczęłam czytać, pochłonęłam 5 książek w zawrotnym tempie niecałych 2 tygodni
Dla zainteresowanych podaję tytuły, może ktoś się skusi, bo mnie książki te wciągnęły:

  1. Thabita King - "W cieniu płonących świec" - fantasy + romans + duchy
  2. Carlos Ruiz Zafon - "Światła września" - horror + fantasy
  3. Carlos Ruiz Zafon - "Cień wiatru" - thriller
  4. Lisa Jackson - "Przerwać milczenie" - romans + kryminał - książka dla dorosłych!!
  5. Stephen King -"Serca Atlantydów" - jak to King - horror
Niestety, albo i stety jak zaczynam czytać książkę, to często nie dosypiam nocy, bo nie mogę rozstać się z lekturą. Tak więc ostatnie dwa tygodnie spałam po jakieś 3 do 5 godzin, ale warto było :D

Tyle na dziś i błagam, nie gniewajcie się na mnie za moje nieobecności, się poprawię, obiecuję :D

DOBRANOC!!

9 komentarzy:

  1. No my sie mysle nie geniewamy,ale strasznie sie steskaniamy:}
    Panienka nawet przed zabiegami nie wygladala na taka za 6 zl,ja kiedys kupie taka jakie sa u nas w funciaku,zobaczysz co to jest marne wykonanie:)
    Zabawa pedzelkami idzie Ci sprawnie,spojrzenie to ona ma!
    Z tym internetem i jeszcze kompem na dokladke to katastrofa po prostu!Juz chyba gorzej dla bloggera byc nie moze!Obys szybko stala sie wlascicielka nowego,lepszego.Tego Ci zycze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja po tygodniu bez neta zrozumiałam, że jednak jestem uzależniona ^^ Lola wygląda jak przykładna tapeciara :P W sensie, że pomarańczowa twarz, a reszta biała. Wiecie o co mi chodzi :P Ale bardzo ładnie jej z piegami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma sie o co gniewac, usprawiedliwienie zrozumiałę!
    Panna wygląda nieziemsko ;D faaajne ma piegi... a ciałka skąd bierzesz? Od fashionistek czy innych lalek?/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku te getry wymiatają, podobają mi się strasznie. Na początku myślałam, że zrobiłaś jej jakieś tatuaże na nogach:D Fajnie też wyglądają piegi (mówi ta co nie lubi swoich:))i pasemko. Czym je zafarbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. nie będziemy krzyczeć! a panienka powiem szczerze nie wygląda teraz jak za 6 zyla :)rzęsy jak firany i fajne piegi!

    a co to za ciałko?i coś ty mu zrobiła tym pilnikiem czy czymś??

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za zrozumienie :D

    ciałka to podróbki fashionistek, kosztują ok 10-12pln, ale wszystkie mają tak samo białe ciałka i "rude" twarze... pudełka mają prawie identyczne jak oryginały i nawet nazywają się podobnie :)

    pasemko jest wszyte, niestety nie wiem jak farbować włosy lalkom, nigdy mi to nie wyszło... farba do włosów zmywa się po pierwszym kontakcie z wodą... :(

    co do pilnika to chodzi o "spawy", łączenia części, bardzo mnie to drażni w tych lalkach, dlatego zawsze je usuwam :D żeby ciałka były gładkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wooow,gdzie ty takie TANIE klony fash kupujesz??

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też właśnie nie wiem, gdzie Ty te klony kupujesz, u siebie zleciałam wszystkich Chińczyków i sklepy po 5 i nic! Same przezroczysto-plastikowe szmelce! :|
    Z takim ciałkiem można by było poeksperymentować, zabarwić czy coś

    OdpowiedzUsuń
  9. w Grajewie jest taki jeden sklep typu "za 5zł + Chińczyk" i to właśnie w nim są te panny :D

    a co do barwienia tego ciałka to nie wiem jak się za to zabrać, to twardy plastik, myślałam nad akrylem w sprayu....

    OdpowiedzUsuń