Przejdź do głównej zawartości

Polly pocket

Przybyły panienki z alle :D
Znaczy się są buty dla Paskud :D

Fotorelacja :D

- Pesia, mam coś dla ciebie
- Daj!!
- A co się mówi??
- Proszę :D
 


- Tak lepiej! Proszę bardzo 
 

- Te skarpetki pasują :D
 

- Masz jeszcze czapę :D
 

Oki, pora na cel mojego posta :D
Oto tytułowe Polly :D
Chyba starsza wersja...
Przyjechały z masą ciuchów i butów :D
 

Prezentacja ubranek
 



A teraz gwóźdź programu,
BUTY!
 

Pestka wbiła się w piżamę i zagibała zielone króliki :D


- Zobacz! W końcu mam buciki które pasują do sukienki :D
 

- A ja nie mogę się zdecydować, które włożyć....
 

- Zobaczcie! Ja sama stoję :D
 

- Ja też sama stoję :D
 

- To pa!! My idziemy przymierzać buty i ciuchy!!
 

I tyle widziałam moje panny....
Jak widać Butki z PP pasują na "Paskudy"

Miłego weekendu Kochani!

Aha, jeszcze dwie sprawy:

1. Elianka sprzedaje Rudą
2. Morrelowa natomiast ma "coś większego" na sprzedaż

Papatki

=^-^=

Komentarze

  1. Super!!! No to Twoje paskudy mają w czym przebierać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajowe buty! Gumowe ubranka może szału nie robią, ale przynajmniej ile możliwości!

    Dzięki za reklamę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. woow,aleś obkupiła dziewuchy!teraz będą się stroić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna czapa z tymi uszami!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. sliczna ta czapa :) buciki są naprawdę super jak i paskudy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jaka fajnituka ta czapka! ;DD mhm... trudno znalezc pasujące buty na paskudy więc gratuluje ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile butów i ciuchów! Obłowiły się dziewczyny, świetnie wyglądają a gumowe ciuszki też dają radę. Będę musiała i ja poszukać na Polly na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetne ciuszki dostały dziewczyny a buty - marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze wiedzieć, skąd czerpać buciory dla Blajtów :-) Jak dobrze, że polly pocket nie brakuje na allu :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hello from Spain: the boots are wonderful. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  11. hahahahaha :D nie mogę z tej czapki

    OdpowiedzUsuń
  12. One to się dobrze z tobą mają . xd


    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Guuuuuuciu gdzie się podziewasz? Ciekawa jestem co u ciebie i twojej gromadki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super zakupy zrobiłaś!!!Panienki wyglądają na zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słodko wygląda w każdym ubranku! :3

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)