Przejdź do głównej zawartości

Pytanko techniczne...

Dziś bez zdjęć, za to bardzo ważnym pytaniem....
Jaki kolor obitsu 27  będzie pasował do Pullip Craziia??
Nie mam tej laki,
 jeszcze...
:D
To nic pewnego, jeszcze się powstrzymuję od piszczenia z radości.....
Ale tyle się naczytałam złego o ciałku typu 3.....
Że wolę dmuchać na zimne :D
Więc kto pomoże??
Mi się wydaje że "white", ale niestety nie jestem pewna...
A jeśli nawet nie będę miała lalki to ciałko zawsze się do czegoś przyda ;)
Z góry dziękuję za odpowiedzi :*

Miłego dnia

=^-^=

Komentarze

  1. Gałagutku tu masz zestawienie wszystkich lalek i pasujących do nich ciałek :)
    http://pullip.pinky-street.com/index.php?topic=2410.0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś!!
      Tyle się naszukałam tej strony....
      Dziękuję!!

      Usuń
  2. Na 90% White ;)
    Moja Sora jest na 3 i jeszcze żyje ;) fakt mało "subtelne" to ciałko i raczej takie "toporne" z wyglądu i kruche ale póki nie stać mnie na Obitsu to daje radę :) kup lalkę a potem się martw o Obitsu :D Takie moje zdanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie mam lalki i nie wiem czy mieć ją będę, ale wolę być przygotowana
      na wszelki wypadek.
      Jak to mówią starzy Polacy "strzeżonego Pan Bóg strzeże..."

      Usuń
    2. Rozumiem :) kciuki mocno mocno trzymam :D

      Usuń
  3. ja mam Craziię , i nawet ze zwyczajnym ciałkiem typem 3 wypadła całkiem nieźle mi się nic nie łamało ani itp :) ja dla swojej mam normal skin :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie sie wydaje ze niemal wszystkim pullipom pasuje najbardziej kolor white.Natomiast posiadanie lalki w momencie kupowania obitsu tez niewiele daje,jesli jest to nasza pierwsza lalka.Sama kupowalam to wiem;ciezko jest okreslic czy kolor na zdjeciu faktycznie jest identyczny z rzeczywostosci czy nie,moim zdaniem spokojnie poczekaj az lalke bedziesz miala i wtedy sobie zamowisz;]
    Z tego co wiem,to najgorzej jest z cialami Dalowymi jesli chodzi o rozsypywanie sie;moja Mel smigala na swoim orygionalnym i nic mu nie bylo,procz tego ze jest okropne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dokładnie o to mi chodziło....
      W życiu nie miałam nawet przyjemności widzieć tej panny na żywo, więc wolę zapytać fachowców :D

      Usuń
  5. Hello from Spain: I'm not sure but I think almost all pullip are colored white. Keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem jak wygląda ciałko nr 3, ale wierz mi - nr 4 jest fatalne :/ Choć w sumie już się przyzwyczaiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przeraziłaby cię 3 :D 4 dla mnie jest całkiem całkiem :D 3 też da się na dobrą sprawę przeżyć :D

      Usuń
  7. Dziękuję Wam wszystkim!!
    Jesteście kochani!!

    Zamówiłam dziś obitsu 27 white :D :D :D

    Nie wiem jeszcze jaka główka "zawiśnie" na tym ciałku, bo sprawa Crazii jest zawieszona, ale ciałko będzie czekało, dzięki Waszym podpowiedziom :D :D :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

Haru i prace ziemne

Miałam dziś zawzięcie pracować nad szatą graficzną mojego sklepiku na Etsy...
Tiaaaa...
Zamiast tego po śniadaniu poszliśmy na rowery. Buszując po okolicy odkryliśmy nowy staw z kaczą wyspą i mostkiem.


Staw całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz jeziorko, można by rzec ;)





Nad owym stawem jest osiedle, ludziska mają fajne widoki z okiem...



A tu wspomniany mostek i mój szanowny zdek w oddali ...


Po udanej wycieczce, przyszła pora na kawusię i coś słodkiego...
Trzeba w końcu uzupełnić spalone kalorie, co nie?


No to domowe eklerki raz proszę. Wczoraj pierwszy raz w życiu robiłam ciasto parzone ptysiowe. Powiem tyle, już ich nie ma... XD

Potem był obiadek, zupa z młodej kapusty, spokojnie, zdjęć nie posiadam... Hahaha...
W końcu postanowiłam zdzwonić do mamy i tak zleciała ponad godzina... W międzyczasie doszłam do wniosku, że pora posadzić te sadzonki co wczoraj dostałam... No to poszłam do ogrodu...
Posadziłam sadzonki, pomimo że na parapetach brak już miejsca a przy okazji zrobiłam porządek…

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)