Przejdź do głównej zawartości

Wiatr we włosach....

Oj, nacieszyć się nią nie mogę!!

Dziś zabrałam Fen na dwór, było tak piękne słońce,
że grzechem byłoby tego nie wykorzystać!!
  Uwaga!!
Spam zdjęciowy!!

Kwiatki u mamy w ogródku są w pełnym rozkwicie




Z drzewa są lepsze widoki :D
 

I zdrzemnąć się można :D
 


A tu mamy tytułowy wiatr we włosach 
 


Teraz się chwalę :D
Uszyłam buty :D
To prototyp, już wiem co zrobiłam źle...
Następne  będą idealne :D


Więcej wiatru :D
 

Kochane oczyska!!
Ciągle nie mogę uwierzyć że ONA jest MOJA!!
:D :D :D 
 

Teraz drugi zestaw ubrań.
Tunika z klonika a spodnie buchnęłyśmy Kaśce :D
Buty po Artsy  :D



Chwila kontemplacji....
 
 


- Co to??
- Mini-bratki :D


- A może zrobisz mi taki kapelutek??
 - Się zrobi maleńka :D


Ahhhhh....
Kocham ją!!

Miłego weekendu Wam życzymy :*

=^-^=

Komentarze

  1. Świetne zdjęcia! Eh... i nawet ty ustawiasz ją lepiej niż ja moje panny... na twoich jest taka żywa...
    Buty wyszły całkiem nieźle :) w obu zestawach jej świetnie :) i znajomą spineczkę widzę :) cieszę się, że pasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. źle zabrzmiało to "nawet ty" - chodziło mi o to, że wszyscy ustawiają lalki lepiej niż ja xD

      Usuń
    2. Spoko luz!! :D
      Ja się dopiero oswajam z jej "wielkogłowościa" :D
      A spineczki pasują idealnie :D
      Dziękujemy raz jeszcze!! :D

      Usuń
  2. Ale się rozmarzyłam :) Piękne zdjęcia i piękna modelka :) Gratuluję butów są extra :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Te rude woski i tak turkusowa sukienka wygldaja tak slicznie
    ps.sory za brak polskich znakow ale klawiatura cos nawala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włoski są blond a kiecka zielona.... Aparat kolory przekłamuje.....

      Usuń
  4. Sukieneczka od razu wpadła mi w oko:) A Fen jest bardzo fotogeniczna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fen w wersji hippie straaaaasznie mi się podoba :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ciuszki. A Fen to urodzona modelka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. sliczne zdjecia!z tymi kwiatkami wyglada bosko!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…