Przejdź do głównej zawartości

Buty

Może ktoś pomyśli że zwariowałam, ale zakupiłam jakiś czas temu komplet 43 par butów dla moich panien :D
Dziś przyszły!!

Selena i Sweetie natychmiast zjawiły się przy paczce:


- To dla nas?? Naprawdę?? - zapiszczała Sweetie


Tak dziewczyny, to dla was wszystkich. Jakoś się podzielicie. Chyba...?
Po tej informacji dziewczęta natychmiast zaczęły mierzyć, przymierzać, przebierać i wybierać... Skończyło się na tym że jednego czarnego buta już brak, mara ogonem dosłownie przykryła, ale się znajdzie... Przynajmniej mam taką nadzieję ;)
Kilka par okazało się za dużych/ za małych. Niestety fashionki mają dość szerokie i niestety "twarde" stopki, więc klasyczne szpilki gumowych Barbie okazały się stanowczo za małe...
Teraz kilka zdjęć...
Na pierwszy ogień idą buty za małe:
To właśnie te "typowe" buciki Barbie:


A tu mamy dwie pary "wróżkowych" bucików oraz resztę, która za grzyba nie chce wejść na nóżki
 moich dam...


Teraz pora na za duże butki. Szpile są fajne, ale dużo za duże, nawet w rajstopach odstają... Myślę że akurat te szpile mogą pasować na Tonnerki, choć mogę się mylić, bo w życiu takowej panny na własne oczy nie macałam :D


Są jeszcze dwie pary baletek, ale one są tak komiczne... Nawet Felka nie chce na nie patrzeć.... Niby pasują, ale na nodze wyglądają jakby były numer większe od kajaka... :D


A teraz pora na te wszystkie które ku ogólnej uciesze pasują idealnie. Niektóre trzeba troszkę większą perswazją przekonywać że są idealnie dopasowane, ale czego się nie robi dla dobrego wyglądu ;)

Ostrzegam!!
Zdjęć jak zwykle duuuużo :D  :D  :D





O właśnie tego czarnego bucika brakuje.... I to właśnie te trzeba "przekonywać" ;)




 Kilka zbiorczych zdjęć też dam, a co??!!?? :D



Niom :D
Jak łatwo uszczęśliwić dziewczynę...

Co do bucików tych za małych/ za dużych to może komuś się przydadzą?? CO?!?
Ktoś chętny się znajdzie??


Oki, na razie styknie, może wieczorem jeszcze coś skrobnę ;)

Komentarze

  1. szalonaaaa :P Teraz to Twoje kobitki maja zapas na cale zycie ^^ a przynajmniej na jakis czas!

    OdpowiedzUsuń
  2. hi hi hi miał!!!
    o tak szalona na pewno :D
    mam jeszcze takie pytanko...
    Jaką długość stopy mają Tonnerki??

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie tam szalona,praktyczna po prostu;w koncu na kazda mozliwa okazje but trza miec,prawda?:}
    Ja Tonerek nie mam a tym samym nie wiem jakie maja stopy,ale te butki z niepasujacych zestaw numer trzy wygladaja identycznie jak te ,ktore byly w multi pczce jaka sama wylicytowalam jakis czas temu na Ebayu.Pasuja na nietypowa stope obitsu (jesli stopa zakryta to wyglada slicznie:).Wiec moze Pullipom?Szkoda ze nie masz jak tego sprawdzic:/
    Tak czy inaczej zakupy boskie!

    OdpowiedzUsuń
  4. ooojaaacie... No trochę tego jest... :D Mi się wydaje, że Tonnerki mają całkiem duże stopy :P Ale nie wiem. Szkoda, że Monsterki mają całkowicie inne buty i nie można ich kupić "na sztuki" tylko cały zestaw, razem z ubrankiem... :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawrotna ilość:)
    Też kiedyś zamówiłam sobie taki zbiór- i też jakieś buty były za małe, inne krzywe a inne nie dolane do formy- ale Ty chyba dostałaś lepszej jakości buty;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tymi butkami to tak że te pierwsze za małe są idealne dla barbiowych klonów i pasują na Petry, z drugiego zdjęcia to też na klony ( niektóre mają malutkie stópki) i lalki vintage typu Daisy,
    Za duże są dobre dla Silkstone, barbiowe reprodukcje, i niektóre klasyczne Baśki, Tonnerki mają bardzo duże stopy i tych butków nie wcisną ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź Manhamana :D
    Co do jakości to nie jest źle, kilka bucików musiałam potraktować skalpelem, bo materiału było za dużo, ale ogólnie jest git ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Butów nigdy za dużo- moje panny coś o tym wiedzą;) A i tak w końcu się okazuje, że do jakiejś kiecki żadna z setek par nie będzie pasować i panna strzeli focha;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też ostatnio kupiłam na aukcji 31 par butów! Wiem, ile to szczęścia na raz :D Tylko, że moje były bardziej różnorodne, Ty masz fajnie, że tej samej pary masz kilka kolorów :)
    Te za duże czarne szpile mi się podobają, może i by pasowały na moją Liv Katie, ale ona takich nie będzie chciała nosić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, bo moje panny z chęcią się podzielą zdobyczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj, czy chciałabyś sprzedać te za duże szpile z 6 zdjęcia? Bardzo chętnie bym je przygarnęła :) Mogłabym dostać jakiś kontakt do Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  12. galagutek@gmail.com
    lub
    agatarekiewicz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym mieć tyle butów... :D I takie fajowe ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poduchy

Rozszalałam się :D Poduchy zawładnęły mną na dobre... Wieczory coraz zimniejsze,  więc dobrze jest mieć się przytulić  do czegoś miękkiego i ładnego :D
Dziś mam 4 sztuki .

Filcowe kwiatuszki

Kropelki, już tak jesiennie...

Kolorowe kwiatuszki na rozweselenie, wieki mi zajęło wyszycie tych maleństw. Uważam jednak że efekt końcowy mnie zadowolił także możecie spodziewać się większej ilości wyszywanek ;)

Falbaneczka
Na koniec zaprezentuje się Daniel, Który wyraźnie nie może pogodzić się z faktem że to już nie lato.. Zdecydowanie odmówił włożenia koszulki... Stwierdził że jest za dobrze zbudowany żeby się kryć ;)

Daniel wrócił do swojej oryginalnej fryzury. Perukę wyprostowałam ceramiczną prostownicą do włosów. Zrobiło się lekkie sianko, ale do opanowania.
Poduszek na razie styknie. Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odzieniem nowym dla stada, bo większość siedzi na półce półnaga i zafochana...
To bywajcie ;)
=^-^=

upss...

Szukałam dziś czegoś w bezmiarze internetu...
Znalazłam swego zapomnianego bloga....
Wczoraj znalazłam swoja maleńką Blu...
Czy to znak ze mam tu powrócić?
Pomyślę nad tym, puki co działam na instagramie ;)

Rutyna

Witajcie, czas na emigracji tak szybko płynie że nawet sobie nie wyobrażacie... Prędkość światła to za wolno...   Podejrzewam że to wina? A może zasługa?? rutyny. Dzień do dnia podobny, wstać, zjeść, zakupy, obiad, praca, spać, wstać, zjeść.... itd.. Z jednej strony to dobrze, bo człowiek nie ma czasu myśleć, wymyślać i przemyślać... Jest to też rodzaj jakiejś stabilizacji. W sumie to ja nawet lubię rutynę, bo wiem czego się mogę spodziewać. Wiem jak będzie wyglądał mój dzień, oczywiście do pewnego stopnia, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.. Lubię ten komfort "wiedzenia", to mnie trochę uspokaja. Kiedyś usłyszałam od znajomej że mam "mózgowe ADHD", właśnie przez ten chaos w mojej głowie, galopadę myśli, trylion pomysłów na ułamek sekundy rutyna mnie ratuje. Wiem co mam zrobić, wiem po co mam wstać, wiem co po czym ma nastąpić. Gdy jakimś cudem umknie mi kawałek układanki, dzień traci równowagę a razem z nim ja... Dlatego lubię rutynę i kocham swój chaos, bo ch…